Tak jeszcze nie zwiedzałeś planety. Google Earth ze świetną nowością

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Tak jeszcze nie zwiedzałeś planety. Google Earth ze świetną nowością

Przeglądarkowa wersja serwisu Google Earth otrzymała nową, eksperymentalną funkcję generowania obrazów, która wykorzystuje możliwości sztucznej inteligencji Nano Banana 2 oraz modelu Gemini. Narzędzie pozwala w czasie rzeczywistym przekształcać widok mapy za pomocą zwykłych poleceń tekstowych. Jako punkt wyjścia system wykorzystuje autentyczne ujęcia satelitarne, lotnicze oraz trójwymiarowe modele terenu. To właśnie na nie nakłada wygenerowane wizualizacje osadzone w realnej przestrzeni geograficznej.



Jak działa Nano Banana 2 w Google Earth?

Cały proces tworzenia obrazu zaczyna się od ustawienia odpowiedniego widoku w Google Earth i kliknięcia przycisku „Utwórz obraz”. Po wpisaniu prompta użytkownik otrzymuje wygenerowany materiał, który może płynnie porównywać ze starym widokiem za pomocą opcji „przed i po”. Jeśli efekt wymaga poprawek, wystarczy skorzystać z funkcji doprecyzowania i dodać kolejne instrukcje tekstowe.

Gotowe projekty wraz z dokładnym kątem ustawienia kamery zapisują się w lewym panelu bocznym w sekcji „Zawartość mapy”. Należy jednak pamiętać, że rozwiązanie ma status eksperymentalny i wiąże się z kilkoma ograniczeniami. Generowanie działa wyłącznie na bazie ujęć z góry, a obrazów nie można pobierać na dysk komputera ani udostępniać poza platformą. Ponadto każda wygenerowana grafika zostaje opatrzona widocznym oraz cyfrowym znakiem wodnym.



Co można zrobić na mapie dzięki nowym funkcjom?

Połączenie rzeczywistych danych geograficznych z generatorem obrazów przydaje się w wielu sytuacjach. Sprawdzi się wszędzie tam, gdzie do tej pory brakowało nam wyobraźni przestrzennej albo gotowych projektów graficznych.

Jeśli chodzi o zastosowanie w historii i nauce, to zamiast oglądać suche zdjęcia fundamentów czy zarysów dawnych budowli, można wskazać dowolne historyczne ruiny i nakazać sztucznej inteligencji ich pełną rekonstrukcję na żywej mapie. System potrafi też automatycznie wyciągnąć najważniejsze fakty o danej lokacji i nałożyć na widok czytelne zestawienie danych.

Z kolei przy planowaniu i architekturze to po prostu szybki test wyobraźni przestrzennej. Osoba planująca budowę domu może najechać na swoją działkę i sprawdzić, jak w istniejące otoczenie wkomponuje się nowoczesna bryła z dużym tarasem. Równie dobrze można przetestować reorganizację miejskiej przestrzeni np. sprawdzając, jak konkretna ulica wyglądałaby po zamianie części parkingu na zielony skwer z ławkami. Wszystko to z zachowaniem skali sąsiednich budynków i rosnącej obok zieleni.

Przyznacie, że brzmi interesująco.


reklama


Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Google

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.