Rada Ministrów oficjalnie przyjęła historyczną Strategię Cyfryzacji Państwa do 2035 roku. Urzędnicy rzucają wyzwanie europejskim liderom technologicznym i stawiają sprawę jasno – czas na rewolucję w dostępie do sieci. Kluczowym filarem gigantycznego projektu wartego miliardy złotych jest całkowita likwidacja białych plam na mapie kraju i zagwarantowanie każdemu obywatelowi dostępu do ultraszybkiego internetu.
Rewolucja szerokopasmowa i koniec ery szukania zasięgu
Głównym punktem nowo przyjętego dokumentu, który urzędnicy określają mianem nowej cyfrowej racji stanu, jest radykalna modernizacja infrastruktury sieciowej na terenie całej Polski. Rządzący odchodzą od dotychczasowego modelu wybiórczego i niespójnego finansowania inwestycji, stawiając na całkowitą powszechność nowoczesnych rozwiązań.
Według oficjalnych założeń rewolucja infrastrukturalna nastąpi w perspektywie najbliższych czterech lat, czyli do 2030 roku. Do tego czasu dokładnie 100% gospodarstw domowych w kraju znajdzie się w bezpośrednim zasięgu technologii światłowodowej oraz najnowocześniejszej sieci komórkowej 5G. Oznacza to ostateczne rozwiązanie problemów z dostępem do szybkiego transferu danych w mniejszych miejscowościach oraz na wsiach. Nowe przepisy pomogą przede wszystkim rejonom, które dotychczas pomijali komercyjni operatorzy. Wicepremier Krzysztof Gawkowski podkreśla, że technologia musi przestać być barierą i domeną wyłącznie wąskiej grupy specjalistów. Nowe rozwiązania mają stać się powszechnym dobrem, które ułatwi nam codzienne funkcjonowanie.
Państwo zamierza przeznaczyć na cele transformacyjne bardzo duże nakłady finansowe. Docelowo będzie to aż 5% krajowego produktu krajowego brutto (PKB). Taki krok pozwoli zrealizować niezwykle ambitne plany i trwale zakorzeni nasz kraj w technologicznej czołówce Unii Europejskiej.

Proaktywne państwo ukierunkowane na potrzeby obywateli
Wprowadzenie powszechnego, światłowodowego internetu w każdym polskim domu ma stanowić fundament pod całkowitą zmianę relacji na linii urząd-obywatel. Transformacja infrastrukturalna umożliwi przede wszystkim pełne przejście administracji publicznej w tryb zdalny, co drastycznie skróci czas oczekiwania na decyzje i uprości procedury biurokratyczne. Do 2030 roku wszystkie najistotniejsze usługi państwowe mają być realizowane w 100% online, bez konieczności wychodzenia z domu. Rząd zapowiada budowę tzw. państwa proaktywnego, którego systemy informatyczne będą ze sobą ściśle współpracować. Dzięki tmu urzędnicy nie będą żądać danych znajdujących się już w innych rejestrach.
Zadbano również o czynnik ludzki. Do 2035 roku aż 85% Polaków ma posiadać podstawowe kompetencje cyfrowe, by sprawnie korzystać z nowych narzędzi. Nowe systemy będą projektowane w sposób inkluzywny, także z uwzględnieniem potrzeb seniorów oraz osób z niepełnosprawnościami. Jednocześnie strategia kładzie ogromny nacisk na bezpieczeństwo najmłodszych w sieci i ochronę przed dezinformacją. To ma stanowić barierę m.in. przed negatywnymi skutkami rozwoju sztucznej inteligencji w urzędach.
Rząd zaplanował cały program na 10 lat, jednak aby zapobiec opóźnieniom, Ministerstwo Cyfryzacji zweryfikuje efekty pracy urzędników podczas obowiązkowych przeglądów. Te przeprowadzi cyklicznie co 2 lata.
Źródło tekstu: Ministerstwo Cyfryzacji