Rekordowy lot śledziło 3,6 mln osób. Samolot był w powietrzu ponad 24 godziny

Bartłomiej LisSkomentuj
Rekordowy lot śledziło 3,6 mln osób. Samolot był w powietrzu ponad 24 godziny

Jeszcze kilkanaście lat temu lot trwający kilkanaście godzin wydawał się granicą możliwości współczesnego lotnictwa. Dziś producenci samolotów i linie lotnicze coraz śmielej przesuwają tę granicę, marząc o połączeniach, które pozwolą dolecieć na drugi koniec świata bez międzylądowania. Airbus właśnie udowodnił, że to nie tylko mrzonki.



Specjalnie zmodyfikowany Airbus A350-1000ULR spędził w powietrzu ponad 24 godziny bez przerwy, ustanawiając nowy rekord dla tego typu maszyny. Nie była to próba bicia rekordu dla samego rekordu, lecz ważny etap przygotowań do uruchomienia jednego z najdłuższych regularnych połączeń pasażerskich na świecie.

Ponad 24 godziny bez lądowania

Testowy lot rozpoczął się w Melbourne w Australii, a zakończył w Tuluzie we Francji – tam, gdzie znajdują się zakłady Airbusa. Samolot pokonał około 23 075 kilometrów, pozostając w powietrzu przez 24 godziny i 23 minuty. Po drodze przeleciał nad trzema kontynentami i dwoma oceanami. Pasażerowie doświadczyli dwóch wschodów oraz dwóch zachodów słońca.



Airbus pobił wcześniejszy rekord, ustanowiony przez Boeinga 777-200LR jeszcze w 2005 roku. Nic dziwnego, że lot śledziły miliony miłośników lotnictwa na całym świecie.

To nie był zwykły A350

Rekord ustanowiła specjalna wersja Airbusa A350-1000ULR, gdzie skrót ULR oznacza Ultra Long Range. Maszyna została przygotowana dla australijskich linii Qantas w ramach programu Project Sunrise, którego celem jest uruchomienie bezpośrednich lotów z Australii do Londynu i Nowego Jorku.

Aby osiągnąć taki zasięg, samolot otrzymał dodatkowy zbiornik paliwa o pojemności około 20 tysięcy litrów. Jednocześnie zmniejszono liczbę miejsc na pokładzie do 238, dzięki czemu maszyna może zabrać więcej paliwa bez przekraczania dopuszczalnej masy startowej.

To wyzwanie dla pasażera, nie maszyny

Największym wyzwaniem projektu Sunrise jest nie sam samolot, lecz… człowiek. Spędzenie ponad 20 godzin w jednej kabinie wymaga odpowiedniego zaplanowania oświetlenia, posiłków, czasu odpoczynku i aktywności pasażerów.


reklama


Linie Qantas od kilku lat prowadzą badania nad wpływem ultradługich podróży na organizm. W nowych A350 znajdzie się specjalna strefa do rozciągania i krótkich ćwiczeń, a oświetlenie kabiny będzie dostosowywane do rytmu dobowego, by ograniczyć skutki zmiany stref czasowych.

Bezpośrednie loty z Australii do Europy

Australijski przewoźnik zamówił już dwanaście takich samolotów. Pierwsze egzemplarze mają trafić do floty w 2027 roku. Jeszcze w tym samym roku planowane jest uruchomienie codziennych lotów z Sydney do Londynu bez żadnego międzylądowania. W kolejnych latach do siatki połączeń mają dołączyć także trasy do Nowego Jorku.

Jeszcze niedawno lot z Australii do Europy oznaczał obowiązkowy postój na Bliskim Wschodzie lub w Azji. Jeśli Project Sunrise zakończy się sukcesem, taki przystanek stanie się opcjonalny. Pozostaje tylko odpowiedzieć sobie na pytanie: czy naprawdę chcielibyśmy spędzić w fotelu samolotu ponad dobę, nawet jeśli oznaczałoby to szybsze dotarcie do celu?

Źródło: Reuters
Zdjęcie otwierające: Clemens Vasters. Airbus A350-1000ULR bazuje na konstrukcji A350-1000 widocznej na zdjęciu. Rekordowy egzemplarz Qantas różni się m.in. dodatkowymi zbiornikami paliwa i zmodyfikowanym wnętrzem.

Bartlomiej LisNa co dzień administrator systemów, z pasją zgłębiający świat nowych technologii. Po godzinach zajmuje się grafiką cyfrową, ale także bardziej tradycyjną sztuką: malarstwem, fotografią analogową.