Przewoźnicy tracą cierpliwość. Kolejny gadżet może trafić na czarną listę linii lotniczych

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Przewoźnicy tracą cierpliwość. Kolejny gadżet może trafić na czarną listę linii lotniczych

Przedstawiciele branży lotniczej oraz międzynarodowe organy regulacyjne biją na alarm przed rozpoczynającym się szczytem urlopowym. Elektroniczne papierosy, które dotychczas były traktowane przez pasażerów jako niegroźny element bagażu podręcznego, coraz częściej są wymieniane obok powerbanków jako jedno z dwóch największych zagrożeń pożarowych na pokładach samolotów. Brytyjski Urząd Lotnictwa Cywilnego (CAA) ostrzega, że gwałtownie rosnąca liczba groźnych incydentów może wkrótce zmusić przewoźników do drastycznego zaostrzenia przepisów bezpieczeństwa.



Plaga w lukach bagażowych, czyli dlaczego e-papieros i powerbank mogą uziemić lot

Skala problemu rośnie w zastraszającym tempie, na co wskazują twarde dane z ostatnich miesięcy. Statystyczny pasażer zabiera dziś w podróż średnio aż cztery różne urządzenia zasilane ogniwami litowo-jonowymi. Są to nie tylko smartfony czy smartwatche, ale i laptopy, wspomniane waporyzatory oraz banki energii. Niestety, świadomość pasażerów w kwestii bezpiecznego pakowania drastycznie spadła. Dlatego liczba przypadków nielegalnego umieszczenia baterii litowych w bagażu rejestrowanym wzrosła z 316 w 2024 roku do aż 643 incydentów w ubiegłym roku. Mowa tutaj tylko o Wielkiej Brytanii.

Tego typu niedopatrzenie stwarza śmiertelne niebezpieczeństwo. W hermetycznym luku bagażowym nie ma bowiem żadnego dostępu do ewentualnego źródła ognia. Ponadto uszkodzone mechanicznie lub przegrzane ogniwo potrafi wywołać katastrofalny pożar o trudnych do wyobrażenia konsekwencjach. Sytuacje te generują ogromne straty dla przewoźników i gigantyczne opóźnienia dla podróżnych. Idealnym dowodem była konieczność niedawnego awaryjnego przekierowania maszyny linii EasyJet wyłącznie z powodu wykrycia pozostawionego w bagażu pod pokładem powerbanku.



Zagrożenie pożarowe drastycznie rośnie, gdy na pokład trafiają tanie, niespełniające norm zamienniki oraz urządzenia kupowane u niesprawdzonych, internetowych sprzedawców. To właśnie te wadliwe konstrukcje najczęściej zawodzą w ekstremalnych warunkach.

Masowe zakazy i czarna lista przewoźników. Jak polecieć na urlop bez mandatu?

Lawina incydentów zmusiła globalne linie lotnicze do natychmiastowej zmiany wewnętrznych regulaminów. Najwięksi rynkowi gracze, w tym PLL LOT, Lufthansa, Wizz Air, Swiss, Eurowings czy Singapore Airlines, wprowadzili surowe restrykcje dotyczące użytkowania przenośnych akumulatorów.

Aby uniknąć poważnych nieprzyjemności na lotnisku, pasażerowie muszą bezwzględnie pamiętać o kluczowych zasadach. Telefony, e-papierosy oraz powerbanki mogą podróżować wyłącznie w kabinie pasażerskiej. Dodatkowo limity bezpieczeństwa nakazują posiadanie maksymalnie dwóch banków energii na jedną osobę. Co więcej, na pokładach samolotów obowiązuje bezwzględny zakaz ładowania tych urządzeń.

Jeśli przed samym wejściem do rękawa nasz bagaż podręczny zostanie ze względu na brak miejsca skierowany do luku, mamy prawny obowiązek natychmiastowego wyciągnięcia z niego problematycznych urządzeń. Zignorowanie tego nakazu grozi zatrzymaniem torby, mandatem lub niedopuszczeniem do lotu.

Źródło tekstu: BBC, TVN24 / Zdjęcie otwierające: unsplash (@elsaolofsson)

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.