Unia Europejska ponownie bierze na celownik Google. Tym razem chodzi o dostęp do danych wyszukiwania. Te bowiem do tej pory pozostawały praktycznie wyłącznie w rękach giganta z Mountain View. Komisja Europejska chce, aby firma udostępniła część tych informacji konkurencyjnym wyszukiwarkom, co może znacząco wpłynąć na układ sił na rynku.
UE chce otworzyć dane Google. To szansa dla konkurencyjnych wyszukiwarek
Komisja Europejska zaleciła Google wprowadzenie zmian wynikających z aktu o rynkach cyfrowych (DMA), które mają umożliwić zewnętrznym wyszukiwarkom dostęp do danych związanych z wyszukiwaniem. Chodzi m.in. o informacje dotyczące zapytań użytkowników, wyników wyszukiwania, liczby kliknięć czy wyświetleń. Dane te mają być udostępniane na jasno określonych i uczciwych zasadach, tak aby mniejsze podmioty mogły realnie konkurować z dominującą pozycją Google na rynku.
Dostęp do takich informacji może okazać się kluczowy dla rozwoju alternatywnych wyszukiwarek. Dzięki nim będą one mogły lepiej optymalizować swoje algorytmy, poprawiać jakość wyników i tworzyć bardziej konkurencyjne usługi. Obecnie Google dysponuje ogromną przewagą wynikającą z dostępu do danych użytkowników, co znacząco utrudnia rozwój innym firmom działającym w tym segmencie.

KE stawia warunki i zapowiada decyzję. Google musi się dostosować
W przekazanych wytycznych Komisja Europejska szczegółowo określiła zasady, na jakich zewnętrzne firmy mogłyby uzyskać dostęp do danych. Dotyczą one m.in. zakresu udostępnianych informacji, sposobu ich przekazywania, częstotliwości aktualizacji oraz metod ukrywania danych osobowych. Ważnym elementem jest także kwestia opłat. Dostęp do danych ma odbywać się na podstawie uczciwych warunków finansowych, które nie będą blokować konkurencji.
KE zaprosiła zainteresowane strony do udziału w konsultacjach społecznych, które potrwają do 1 maja. Po ich zakończeniu Komisja przeanalizuje zebrane uwagi i do 27 lipca wyda decyzję, która będzie wiążąca dla Google. Sprawa ma związek z wcześniejszym postępowaniem wobec firmy oraz szerszymi regulacjami DMA, których celem jest ograniczenie dominacji największych platform cyfrowych i stworzenie bardziej konkurencyjnego rynku dla mniejszych graczy.
Źródło tekstu: PAP Biznes / Zdjęcie otwierające: unsplash (@dyno8426)