Polska seniorka oszukana. Kupowała mnóstwo doładowań Steam

Piotr MalinowskiSkomentuj
Polska seniorka oszukana. Kupowała mnóstwo doładowań Steam

Internet obiegła historia polskiej staruszki, która najprawdopodobniej padła ofiarą paskudnego oszustwa. Sprawę opisał użytkownik platformy Reddit pracujący na co dzień w popularnym elektromarkecie. Kobieta przyszła tam kilkukrotnie prosząc o stosunkowo drogie karty podarunkowe Steam. Internauci potwierdzili złe przeczucia rodzimego sprzedawcy – opisana sytuacja wygląda jak typowe oszustwo. Jego ofiarą najczęściej padają osoby niedoświadczone lub ślepo wierzące w otrzymane na łamach komunikatorów wiadomości.



Oszustwa na karty podarunkowe Steam wciąż się zdarzają

Trudno przejść obojętnie obok takich opowieści. Choć kupno fizycznych doładowań Steam nie jest samo w sobie niczym dziwnym, to powszechna dostępność kart podarunkowych może prowadzić do nadużyć. Stosunkowo często dochodzi do przypadków wykorzystania osób starszych lub niezaznajomionych z cyfrowym światem. Przekonał się o tym użytkownik używający pseudonimu Elenkayan.

Jest on pracownikiem jednego ze sklepów (nazwa nie została wymieniona) i stosunkowo niedawno obsługiwał pewną seniorkę. Podczas swojej wizyty poprosiła o karty podarunkowe Steam o łącznej wartości około 1850 złotych. Co istotne, nie skończyło się na pojedynczych zakupach. Przez kilka następnych dni kobieta nabyła doładowania na sumę mniej więcej 6000 złotych. Słusznie zaniepokoiło to autora poniższego wpisu.



Steam (Windows) – pobierz aplikację z naszej bazy danych

Jak przyznaje, zapytał się nawet klientki o cel wydawania tylu pieniędzy. Nie była ona przesadnie wylewna, wspomniała wyłącznie o bliżej nieokreślonych ludziach dających jej środki finansowe. Otrzymała instrukcję spożytkowania ich właśnie na karty podarunkowe. Znajdujące się na nich kody miała oczywiście wysłać piszącym z nią ludziom. Pracownicy sklepu niestety nie zgłosili podejrzanej sprawy – nie posiadali zresztą żadnych dowodów na faktyczne łamanie prawa.

Trudno o inne wytłumaczenie niż próba naciągnięcia nieświadomej staruszki

Jeśli postanowicie zerknąć na komentarze pod opublikowanym wpisem, to znajdziecie same potwierdzenia podejrzeń autora. Oczywiście nadal mamy do czynienia wyłącznie ze spekulacjami, lecz wszystko wskazuje na tzw. tech support scam. Chodzi o podszywanie się pod pracowników pomocy technicznej. Polska staruszka najprawdopodobniej otrzymała wiadomość od cyberprzestępców, którzy przekonali ją o obecności nieistniejącego problemu. Mógłby on zostać rozwiązany wyłącznie w jeden sposób: kupno fizycznych kart podarunkowych i przesłanie stosownych kodów.

Tego typu metoda oszustwa uznawana jest za jedną z bezpieczniejszych. Mamy bowiem do czynienia ze znaczącym utrudnieniem namierzenia złodziei. Podobne sytuacje najczęściej dotyczą osób powyżej 65 roku życia, co dla wielu z Was zapewne nie będzie przesadnym zaskoczeniem. Jeśli zaś chodzi o opisany powyżej przypadek, to sprzedawca ma nadzieję, że kobieta po raz kolejny odwiedzi jego miejsce pracy. Wtedy też spróbuje jej wszystko wyjaśnić, choć szansa na powodzenie jest niestety niewielka. Doszło też do poinformowania pracowników innych miejsc w okolicy – możliwe bowiem, że seniorka straciła znacznie więcej pieniędzy.

To naprawdę smutna historia i strach pomyśleć ile tożsamych sytuacji wydarza się każdego dnia na całym świecie.


Źródło: Reddit (u/elenkayan) / Zdjęcie otwierające: Valve, unsplash.com (@ben_brunner)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.