Polacy wzięli sprawy w swoje ręce i na masową skalę porządkują informacje na swój temat w Google. Od początku roku do amerykańskiego giganta trafiły tysiące wniosków o wykasowanie konkretnych odnośników z wyników wyszukiwania. Co ciekawe, za tą falą nie stoją wcale znani politycy, celebryci czy firmy dbające o swój wizerunek, ale zwykli użytkownicy sieci. Ostatnie dane pokazują ogromne przyspieszenie tego trendu w drugiej połowie roku. Tylko między lipcem a wrześniem miesięczna liczba zgłaszanych stron wzrosła niemal dwukrotnie. Łączny bilans z ostatnich miesięcy zdążył już przebić cały wynik za 2024 rok.
Efekt Brzoski. To głośny spór otworzył ludziom oczy
Eksperci ds. wizerunku i bezpieczeństwa cyfrowego nie mają wątpliwości, skąd wziął się ten nagły zryw. To bezpośredni skutek głośnych akcji edukacyjnych oraz ogólnokrajowej dyskusji na temat internetowych oszustw. Kluczową rolę odgrywa tu tzw. „efekt Brzoski” , czyli publiczna batalia szefa InPostu z cyfrowymi gigantami, która nagłośniła skalę fałszywych reklam, wyłudzeń i nielegalnego wykorzystywania wizerunku.
Polacy zdali sobie sprawę, że w erze natrętnego scamu i manipulacji generowanych przez sztuczną inteligencję, bierne przyglądanie się temu cyfrowemu chaosowi po prostu się nie opłaca. W efekcie kasowanie informacji o sobie stało się podstawowym narzędziem do ochrony własnej prywatności.
Usuwanie danych z Google nabiera tempa. Statystyki mówią same za siebie
Gwałtowna zmiana zaszła nie tylko w postawie samych internautów, ale również po stronie amerykańskiego giganta technologicznego. Do tej pory polscy użytkownicy często byli odprawiani z kwitkiem. Jeszcze w miesiącach wakacyjnych Google odrzucało zdecydowaną większość nadsyłanych podań, uznając je za nieuzasadnione.
Przełom nastąpił we wrześniu. Wtedy to wskaźnik pozytywnie rozpatrzonych wniosków z Polski skoczył z niecałych 50 do ponad 60%. W skali całej Europy do wyszukiwarki wpłynęło niemal ćwierć miliona zgłoszeń dotyczących ponad 700 tysięcy adresów URL. Polska odpowiada obecnie za około 2% tego wolumenu, ale to właśnie u nas dynamika przyrostu należy do najwyższych.
Zdarzyło Wam się usunąć coś na swój temat z wyszukiwarki Google? Jeśli nie, to może najwyższy czas.
Źródło tekstu: PolskieRadio24, PAP, WNP/ Zdjęcie otwierające: instalki.pl