Przez lata moja poczta wyglądała tak samo: pomiędzy ważnymi wiadomościami zalegały tony reklam, newsletterów i innego spamu. Darmowa skrzynka wydawała mi się czymś oczywistym, dopóki nie zainteresowałem się usługami skupionymi na bezpieczeństwie i prywatności. Wtedy zrozumiałem, że brak opłaty nie oznacza braku kosztu.
Od 8 lat korzystam z Proton Maila. Przez kilka pierwszych wystarczał mi darmowy gigabajt miejsca. Teraz, po przejściu na płatny plan wiem to już na pewno. Wolę zapłacić niewielką kwotę za usługę, której faktycznym klientem jestem ja, a nie reklamodawca.
Od CERN do serialu Mr. Robot
Proton powstał w 2014 roku z inicjatywy naukowców, którzy poznali się w CERN. Projekt wystartował dzięki finansowaniu społecznościowemu, a siedziba firmy znajduje się w Genewie. Marka zaliczyła „występ” w serialu „Mr. Robot”. Proton Mail pojawił się tam jako część zestawu narzędzi głównego bohatera, obok systemu Kali Linux i sieci Tor. Trudno o lepsze popkulturowe potwierdzenie wiarygodności.
Czym różni się Proton od reszty? Prywatność jest tutaj podstawą, nie hasłem marketingowym
„Standardowa” poczta, taka jak Gmail, działa w modelu darmowej usługi w zamian za dane. Akceptując regulamin, zgadzamy się na analizę treści wiadomości w celu personalizacji reklam, budowania profilu użytkownika oraz integracji z szeroką siecią partnerów reklamowych. Choć Google od lat podkreśla, że nie „czyta” maili ręcznie, to automatyczne systemy przetwarzają ich zawartość i metadane, aby lepiej dopasować reklamy, rekomendacje i wyniki wyszukiwania w całym środowisku. Dane z poczty mogą być też wykorzystywane do ulepszania usług, w tym trenowania modeli sztucznej inteligencji.
Proton Mail przechowuje wiadomości z użyciem szyfrowania bez dostępu (zero-access encryption). To znaczy, że dane na serwerach są zabezpieczone kluczem, którego firma nie posiada. Administrator usługi nie może więc zajrzeć do treści skrzynki ani wykorzystać jej do budowania profilu reklamowego.
Ochronę przed wścibskim wzrokiem w czasie podróży przez sieć zapewnia szyfrowanie wiadomości end-to-end (od końca do końca). Wiadomość jest zamykana cyfrowym kluczem na urządzeniu nadawcy, a odszyfrować może ją dopiero odbiorca. Pośrednicy widzą jedynie nieczytelne dane.

Proton Mail nie jest oczywiście pozbawiony wad. Oferuje niewiele przestrzeni w darmowym planie – 1 GB. Na szczęście ta przestrzeń nie zapełnia się tak szybko jak na polskich pocztach związanych z portalami horyzontalnymi, które same zasypują użytkownika reklamami. Proton ustępuje Gmailowi pod względem integracji z popularnymi usługami, czy automatycznego porządkowania wiadomości. Jest to jednak cena, którą jestem w stanie zapłacić.
Czy Proton daje nam niewidzialność w sieci?
Szyfrowanie zero-access i end-to-end nie oznaczają niestety pełnej anonimowości. Proton nadal przetwarza część metadanych, takich jak adresy uczestników czy czas wysłania wiadomości, a temat nie jest chroniony tak dobrze jak szyfrowana treść. Szyfrowanie nie pomoże też w przypadku słabego hasła do konta, ani zainfekowanego komputera.
Aby treść wiadomości była zupełnie bezpieczna, trzebaby ją wysłać na… drugą skrzynkę Proton. Czy więc cały ten artykuł jest bez sensu? Nie, ponieważ twórcy zapewnili obejście, umożliwiające wysłanie zaszyfrowanej wiadomość osobie korzystającej z Gmaila, Outlooka lub innej poczty. Tworząc maila użytkownik ustala hasło, a odbiorca dostaje odnośnik do bezpiecznej strony, na której odczytuje treść po jego wpisaniu. Hasło należy przekazać innym kanałem, na przykład telefonicznie.

Nie tylko szyfrowany mail
Płatny Proton Mail to znacznie więcej niż duża skrzynka bez reklam. Plan Mail Plus zapewnia 15 GB miejsca, do 10 dodatkowych adresów, oraz obsługę własnej domeny. Użytkownik może stworzyć nieograniczoną liczbę folderów, etykiet i filtrów, automatyczne odpowiedzi, oraz aliasy hide-my-email służące do ukrywania prawdziwego adresu przed spamerami. Szwajcarzy dodatkowo oferują monitorowanie wycieków danych w darknecie. Dostępny jest także Proton Mail Bridge, pozwalający korzystać ze skrzynki w programach takich jak Thunderbird, Outlook czy Apple Mail.
Mail to tylko część większego środowiska: Proton Calendar oferuje szyfrowany kalendarz, Proton Pass przechowuje hasła i generuje aliasy, Drive chroni pliki w chmurze, a Proton VPN zabezpiecza połączenie internetowe. Portfolio uzupełniają asystent AI Lumo, portfel Proton Wallet oraz szyfrowana appka do wideokonferencji Proton Meet.
Proton Mail w niższej cenie
W ramach współpracy z Proton mamy dla Was specjalną ofertę. Korzystając z poniższego formularza, możecie odebrać wyjątkową zniżkę – Mail Plus 60% taniej przez 3 miesiące.
Odblokuj swoją wyjątkową ofertę ProtonProton Mail Plus to rozbudowana usługa pocztowa nastawiona przede wszystkim na prywatność i bezpieczeństwo. Oferuje 15 GB przestrzeni, możliwość korzystania z 10 adresów e-mail i aliasów, a także własnej domeny. Użytkownik otrzymuje również nielimitowaną liczbę folderów, etykiet i filtrów, aplikację Proton Mail na komputer oraz funkcję Dark Web Monitoring, która pomaga wykrywać, czy dane konta pojawiły się w wyciekach.
Dodatkowym atutem jest szyfrowanie wiadomości, dzięki któremu Proton ogranicza dostęp osób trzecich do korespondencji.
Artykuł sponsorowany