OpenAI i Getty Images łączą siły. Miliony licencjonowanych zdjęć trafią do ChatGPT

Piotr SojskiSkomentuj
OpenAI i Getty Images łączą siły. Miliony licencjonowanych zdjęć trafią do ChatGPT

Sztuczna inteligencja całkiem sprawnie radzi sobie ze sporządzaniem zestawień, raportów lub tworzeniem osobliwych grafik cyfrowych. Kiedy jednak szukamy prawdziwych informacji o bieżących wydarzeniach, sporcie czy historii, nic nie zastąpi realnego zdjęcia. OpenAI doskonale zdaje sobie z tego sprawę, dlatego wykonuje kluczowy krok naprzód. Technologiczny gigant oficjalnie podpisał wieloletnią umowę partnerską z Getty Images, aby dostarczyć miliony licencjonowanych fotografii najwyższej jakości prosto do ChatGPT. 



Całe przedsięwzięcie ma jeden jasny cel – zdecydowaną poprawę wrażeń użytkowników podczas korzystania z wyszukiwarki. ChatGPT zyska znacznie bardziej profesjonalny wygląd, serwując sprawdzone i autentyczne materiały wizualne dla wiadomości, historii i popkultury. Gdy zapytasz bota o niedawne wydarzenie, znaną postać lub konkretny przedmiot, system nie będzie już skazany wyłącznie na pozyskiwanie danych ze stron www czy losowo generowane pliki. Zamiast tego chatbot pobierze oficjalne materiały bezpośrednio z archiwum Getty Images. 

Tylko wyświetlanie, bez karmienia algorytmów 

Wygląda na to, że współpraca ta kryje w sobie niezwykle istotny detal, który decyduje o jej unikalności. Umowa skupia się wyłącznie na wyświetlaniu zdjęć w wynikach wyszukiwania, a nie na dostarczaniu danych do trenowania modeli, takich jak DALL-E. Żadna z zainteresowanych stron nie wspomniała by OpenAI zyskało prawo do wykorzystania biblioteki Getty w celach szkoleniowych. To kluczowe rozróżnienie w czasach, gdy prawa autorskie i cyfrowe licencje stały się głównym polem bitwy w świecie nowych technologii. 



Getty Images nie przeciera tutaj jednak zupełnie nowego szlaku. Identyczną strategię firma wdrożyła już wcześniej przy współpracy z Perplexity AI. Tamten kontrakt mocno kładł nacisk na naprawę systemu atrybucji praw autorskich, gwarantując fotografom bezpośrednie linki oraz jasne oznaczenie źródła. Choć OpenAI nie ujawniło jeszcze dokładnego formatu etykiet dla obrazów w ChatGPT, precyzyjne przypisywanie autorstwa z pewnością będzie kluczowe dla twórców treści. 

Wielki zwrot dawnego wroga

Jeszcze niedawno Getty Images prezentowało wyjątkowo wrogą postawę wobec sektora sztucznej inteligencji. Firma całkowicie zablokowała grafiki AI na swojej platformie i wytoczyła potężny proces o prawa autorskie przeciwko Stability AI w Wielkiej Brytanii. Brytyjski sąd oddalił jednak wiele z tych zarzutów, co jak widać – skłoniło giganta do wyznaczenia dla siebie zupełnie nowej drogi. 

Getty szybko wyciągnęło wnioski i stworzyło własne, bezpieczne narzędzie generatywne oparte na technologii NVIDIA i coraz śmielej wchodzi w układy z branżą tech. Taki zwrot akcji był chyba firmie potrzebny, zwłaszcza w obliczu gwałtownego wzrostu wspomnianej technologii generatywnej. 

OpenAI dzięki dostępowi do autentycznych bibliotek medialnych zyskuje natomiast sporą przewagę na rynku. Na obecnym etapie nie wiadomo jednak, kiedy i w jakiej ostatecznie formie ustalenia między wspomnianymi podmiotami wejdą w życie. 

Źródło: FoneArena / Zdj. otwierające: Unsplash (@siva_photography)

Piotr SojskiPołączenie pasji do nowych technologii i pisania to dla niego naturalny kierunek. Pamięta czasy, kiedy posiadanie telefonu komórkowego było luksusem. Obecnie skupia się na ekosystemie Apple.