Nie wytrzymał i pobił robota. IShowSpeed dostał pozew

Paweł BliźniukSkomentuj
Nie wytrzymał i pobił robota.  IShowSpeed dostał pozew

We wrześniu 2025 roku doszło do spotkania, które miało być internetową atrakcją, a zakończyło się interwencją policji. IShowSpeed, jeden z najpopularniejszych streamerów świata, stanął twarzą w twarz z humanoidalnym robotem Rizzbotem. Całość była transmitowana na żywo.



Rizzbot jako główny poszkodowany

Rizzbot, znany też jako Jake the Rizzbot, to humanoidalny robot Unitree G1. To jeden z modeli jakie można zakupić w sklepie x-kom. Ten egzemplarz został jednak zmodyfikowany przez firmę Social Robotics. Maszyna kosztująca ponad 100 tys. złotych została zaprojektowana jako influencer – występowała na ulicach Kalifornii, rozśmieszając ludzi ironicznymi komentarzami, slangiem i prowokacyjnymi gestami. W krótkim czasie zdobyła ponad milion fanów i generowała setki milionów odsłon w mediach społecznościowych. Podczas wrześniowej transmisji IShowSpeed, znany z wybuchowego temperamentu, zaczął zachowywać się agresywnie wobec robota.

Nagranie pokazuje uderzenia w twarz, przyciskanie do kanapy i rzucenie maszyny na podłogę. Policja w Austin sporządziła notatkę, stwierdzając uszkodzenia dokonane bez zgody właściciela. To właśnie ten dokument stał się podstawą pozwu.

Pozew i zarzuty

W listopadzie Social Robotics złożyło pozew przeciwko streamerowi i jego firmie Mixed Management. Sprawa dotyczy zniszczenia mienia – firma twierdzi, że działania Speeda doprowadziły do „nieodwracalnej szkody”. Robot stracił zdolność chodzenia, jego kamery i sensory przestały działać, a szyja i usta zostały poważnie uszkodzone.

Prawnik Social Robotics, Joel Levine, podkreśla, że celem jest wyegzekwowanie odpowiedzialności. Transmisja na żywo eliminuje wszelkie wątpliwości co do faktów – każdy mógł zobaczyć, co się wydarzyło. Firma domaga się miliona dolarów odszkodowania. To nie tylko koszt samej maszyny, ale także utracone korzyści wizerunkowe i finansowe.

W miesiącu poprzedzającym incydent Rizzbot wygenerował ponad 600 milionów wyświetleń na TikToku i 200 milionów na Instagramie. Po zniszczeniu oglądalność spadła o ponad 70% w ciągu 28 dni. Robot miał też wystąpić w programie CBS „The NFL Today” oraz w projekcie MrBeasta – jednego z największych twórców internetowych. W pozwie podkreślono, że udział w produkcji MrBeasta można porównać do reklamy emitowanej podczas Super Bowl.

Sam Rizzbot, wierny swojemu ironicznemu stylowi, skomentował sprawę w mediach społecznościowych. Oświadczył, że musiał „dostać zupełnie nowe ciało”, ale jest już z powrotem online. Z typowym dla siebie humorem zapowiedział, że pracuje nad nowymi ruchami nóg – w tym nad twerkingiem – i liczy, że jego taneczne biodra wkrótce pojawią się w telewizji.


Moja szczera opinia

Po obejrzeniu nagrań trudno oprzeć się wrażeniu, że cała sytuacja nosi znamiona inscenizacji. Jeśli jednak rzeczywiście doszło do poważnych uszkodzeń humanoida, nie stawia to najlepszego świadectwa samemu produktowi. Na filmie wygląda bowiem, jakby robot został jedynie nieco „poturbowany”.

Co do samego IShowSpeeda – łatwo przewidzieć, jak odbiera go przeciętny Polak w średnim wieku, i muszę przyznać, że w pełni rozumiem tę ocenę. Jego zachowanie bywa trudne do zaakceptowania, ale jedno trzeba mu oddać: potrafi przyciągnąć uwagę i doskonale wie, jak zdobywać rozgłos.

Źródło: Spider’s Web, X / Zdj. otwierające: YouTube (@SpeedUniverse)

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.