Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem w Polsce systemu ostrzegania Cell Broadcast. Rozwiązanie to, wykorzystywane m.in. na Ukrainie, ma być odpowiedzią na potrzebę budowy skutecznego systemu reagowania na zagrożenia. Zmiany są konieczne, co pokazały ostatnie wpadki z tradycyjnymi Alertami RCB.
Alert RCB powiadomi cię o burzy 100 kilometrów dalej, ale nie o rakiecie
Przypomnijmy, jak w praktyce wyglądała skuteczność dotychczasowych mechanizmów informowania o zagrożeniach. Gdy w czwartek rano w polską przestrzeń powietrzną wtargnął uzbrojony rosyjski pocisk manewrujący i po zmasowanym ataku na Ukrainę spadł w rejonie wsi Tarnawa-Kolonia, obywatele nie otrzymali żadnego ostrzeżenia na swoje telefony.
Niedługo po tym zdarzeniu rozesłano Alert RCB przypominający o poradniku bezpieczeństwa. Komunikat brzmiał niczym próba wywarcia presji poprzez strach. I podobne zdanie miało wielu odbiorców. Największy problem polegał jednak na tym, że załączony w wiadomości link prowadził do strony rządowej, która padła pod naporem ruchu.
Tak miał wyglądać system alarmowania w czasie kryzysu? Był to kolejny strzał w kolano ze strony władz, które nie odbudowały jeszcze zaufania po wcześniejszej wpadce z brakiem ostrzeżenia o rakiecie. W przypadku informacji dotyczących przetrwania nie ma miejsca na awarie serwerów.
Jest pomysł na poprawę bezpieczeństwa. Alert RCB nieskuteczny
Władze dostrzegają problem i zapowiadają kroki naprawcze, choć w przestrzeni publicznej pojawiają się różne wizje. Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że priorytetem jest budowa nowoczesnego systemu. Według jego zapowiedzi, w ciągu kilkunastu najbliższych tygodni ma zostać uruchomiona specjalna aplikacja regulująca kwestie ostrzegania ludności. Nowe rozwiązanie – wykorzystujące być może bazę użytkowników mObywatela – ma uzupełnić obecny system oparty m.in. na syrenach i alertach RCB.
Z kolei minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski widzi przyszłość w technologii Cell Broadcast. W wypowiedzi dla radia TOK FM zadeklarował się jako zwolennik tego systemu. – Uważam, że MSWiA w tym kierunku powinno działać, a Ministerstwo Cyfryzacji będzie pomagało, bo to jest dobra metoda – zaznaczył. Dopytywany o terminy wdrożenia takiego mechanizmu ocenił, że choć proces ten wymaga czasu, realizacja jeszcze w tym roku byłaby bardzo dobrym scenariuszem.
Niezależność od sieci i wymuszony sygnał. Jak działa Cell Broadcast?
Cell Broadcast polega na równoległym nadawaniu wiadomości do wszystkich urządzeń znajdujących się w zasięgu danej stacji bazowej. Działa to niezależnie od sieci, z której korzysta użytkownik. To eliminuje problemy związane z przepustowością wiadomości SMS. Agencja rządowa opracowuje i przesyła do operatorów treść (do 1395 znaków), obszar nadawania i konfigurację, a komunikat trafia na telefony natychmiast.

Jak to działa w praktyce? Telefon z systemem Android odbiera komunikat, rozpoznaje go jako Cell Broadcast i uruchamia natywną aplikację. Wiadomość przerywa działanie jakiejkolwiek używanej w danej chwili aplikacji, emituje dedykowany sygnał dźwiękowy oraz wibracje. Co ważne, nie ma możliwości natychmiastowego wygaszenia lub pominięcia komunikatu. Protokoły w systemie iOS działają analogicznie. iPhone wyświetla wiadomość na pełnym ekranie w centrum powiadomień. Dźwięk alarmowy oraz wibracje uruchamiane są nawet wtedy, gdy urządzenie jest całkowicie wyciszone lub znajduje się w trybie skupienia.
Standard w Europie, a w Polsce konieczne zmiany w prawie
Technologia Cell Broadcast nie jest nowością na kontynencie. Została już wdrożona w kilkunastu europejskich państwach. Na liście znajdują się m.in.: Holandia, Litwa, Rumunia, Grecja, Hiszpania, Francja, Niemcy, Chorwacja, Włochy, Słowenia oraz Wielka Brytania.
Co zatem blokuje wdrożenie tego systemu w Polsce? Główną przeszkodą są kwestie legislacyjne. O ile funkcjonujący obecnie Alert RCB jest zgodny z unijnymi wymogami dotyczącymi systemów ostrzegania ludności cywilnej, o tyle implementacja Cell Broadcast wymagałaby wprowadzenia zmian w prawodawstwie. Odpowiednie ustawy musiałyby określić normy i konkretne wytyczne, aby cały proces ostrzegania stał się spójny i prawnie uregulowany. Oby stało się to jak najszybciej, by kolejny Alert RCB nie trafił do odbiorców dopiero po fakcie.
Źródło tekstu: TOK FM, PAP, CERT Orange / Zdjęcie otwierające: instalki.pl, Gemini