Najpierw był kartoflomat, teraz czas na jajkomat. Samoobsługowy handel podbija polską wieś

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Najpierw był kartoflomat, teraz czas na jajkomat. Samoobsługowy handel podbija polską wieś

Historia nastolatka, który wybudował słynny kartoflomat z wykorzystaniem kół od starej WSK-i, pokazała, że polska wieś potrafi zaskoczyć genialną prostotą i technologicznym zacięciem. Okazuje się, że trend na samoobsługowe punkty sprzedaży bezpośredniej zatacza w Polsce coraz szersze kręgi. W Niedarach koło Niepołomic powstał właśnie kolejny ciekawy projekt tego typu – drewniana „budka z jajem”. Za świeże wiejskie jajka można w niej zapłacić tradycyjną gotówką lub BLIKIEM.



Austriacki koncept przy drodze wojewódzkiej. Jajkomat powstał w zaledwie dwa dni

Problem, z jakim zmierzył się pomysłodawca punktu jest dobrze znany wielu drobnym gospodarzom. Kiedy przydomowe stado urosło do około 60 niosek, dających dziennie od 20 do 30 jajek, ich ilość szybko przekroczyła potrzeby domowników. Sprzedaż wśród sąsiadów nie wchodziła w grę. W końcu na wsi niemal każdy ma własny drób. Z kolei wyjazdy na odległe targowiska oznaczałyby stratę wielu cennych godzin. Zamiast inwestować kilka tysięcy złotych w profesjonalny automat chłodniczy, rolnik postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i zainspirować się rozwiązaniami, które widział podczas podróży po Austrii.

Konstrukcja punktu jest prosta, ale niezwykle przemyślana. Gospodarz wraz z kolegą zbudował niewielki, drewniany pawilon w ciągu jednego weekendu, przeznaczając na to własne materiały. Kluczowy okazał się jednak wybór lokalizacji. Budka stanęła w Niedarach bezpośrednio przy drodze wojewódzkiej łączącej Szczurową z Niepołomicami, w bliskim sąsiedztwie popularnego szlaku rowerowego. Duży ruch samochodowy oraz przejeżdżający cykliści zapewniają stały dopływ potencjalnych klientów.



Samoobsługa opiera się tu na pełnym zaufaniu, bardzo podobnie jak w przypadku wspomnianego wcześniej kartoflomatu. Klient zabiera jajka w cenie 1,30 zł za sztukę i wrzuca gotówkę do puszki lub wykonuje szybki przelew BLIK na podany numer telefonu. Wiele osób mogłoby się obawiać kradzieży, ale pierwsze tygodnie funkcjonowania punktu pokazują, że nie ma powodów do narzekania. Co ciekawe, w budce pojawił się nawet pamiątkowy notes oraz darmowe słodycze przygotowane dla najmłodszych.

Płatności kartą i domowe przetwory. Projekt będzie się rozwijał

Niewielki punkt w Niedarach doskonale wpisuje się w nowoczesne podejście do sprzedaży bezpośredniej, dając rolnikowi pełną kontrolę nad zyskiem ze swojej pracy. Zainteresowanie ze strony przejezdnych okazuje się na tyle duże, że właściciele już planują kolejne udogodnienia. W najbliższej przyszłości w budce ma pojawić się bezprzewodowy terminal płatniczy dla osób nieużywających BLIK-a. Ponadto asortyment zostanie rozszerzony o jesienne przetwory domowe oraz miody z Bieszczad.

Przykłady kartoflomatu czy nowego jajkomatu wyraźnie pokazują zmianę pokoleniową i technologiczną na polskiej wsi. Cyfrowe płatności i samoobsługa powoli zastępują wielogodzinne stanie na targowiskach, udowadniając, że dobry pomysł potrafi obronić się sam.

Źródło tekstu: Top Agrar, Farmer.pl, Rzeczpospolita / Zdjęcie otwierające: Jakub Lis / Grupa Facebook „Budka z JAJEM !!(jajomat)

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.