Dokładnie tak, sztuczna inteligencja wkracza do polskich sądów. Pracownicy otrzymają specjalne narzędzie, które docelowo pomoże w streszczaniu dokumentów czy analizowaniu prawa. Co to oznacza dla przeciętnych obywateli?
Sądownictwo administracyjne będzie wspomagane przez sztuczną inteligencję. Czy jesteśmy na to gotowi?
Ministerstwo Cyfryzacji i Naczelny Sąd Administracyjny podpisały właśnie list intencyjny o współpracy przy wdrożeniu Asystenta Urzędniczego AI wspierającego codzienną pracę pracowników administracji publicznej. Najpierw narzędzie zweryfikuje 30 pracowników NSA, którzy sprawdzą je pod kątem:
- streszczania i porównywania dokumentów
- generowania projektów pism
- wyszukiwania przepisów prawa
- anonimizacji
Rządzący podkreślają, że na końcu każdej drogi znajduje się człowiek. Dlatego też dokument stworzony przez AI zostanie rzecz jasna sprawdzony i zatwierdzony przez sędziego.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to udany pilotaż rozpocznie realizację Asystenta AI Sędziego Sądu Administracyjnego, czyli narzędzia zaprojektowanego z myślą o specyfice pracy sędziego i asystenta sędziego. Znajdziemy tam funkcjonalności bezpośrednio związane z orzekaniem oraz obsługą akt spraw.
Nadchodzi też udostępnienie dostępu pozostałym sądom administracyjnym. Co ciekawe, orzeczenia pochodzące z Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych trafią do NASK, by doskonalić narzędzia AI.
Źródło tekstu: Ministerstwo Cyfryzacji, Naczelny Sąd Administracyjny / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@sasun1990)