Użytkownicy na całym świecie właśnie zyskali możliwość korzystania z Lyria 3 – najbardziej zaawansowanego modelu muzycznego od Google DeepMind. Zintegrowane z aplikacją Gemini narzędzie pozwala na generowanie wysokiej jakości utworów audio na podstawie tekstu oraz materiałów wizualnych, wprowadzając przy tym przełomowe standardy bezpieczeństwa dzięki technologii SynthID.
Teraz już każdy może tworzyć muzykę
Siła Lyria 3 tkwi w tym, że model rozumie humor, emocje i bardzo konkretne sytuacje z życia codziennego. Możesz poprosić o zabawny utwór R&B na Walentynki o skarpetce szukającej swojej pary albo o energetyczny, skate-punkowy kawałek w stylu lat 90., który ma przypomnieć współlokatorowi o niepozmywanych naczyniach.

System świetnie radzi sobie też z budowaniem klimatu – wystarczy rzucić hasło o relaksującym jazzie z delikatnym pianinem, by po chwili cieszyć się gotowym tłem do pracy. Co więcej, muzyka może opowiadać historie na podstawie Twoich zdjęć, na przykład o psie biegającym po lesie.
AI potrafi też „czytać” nastrój z przesyłanych zdjęć czy prezentacji, dobierając do nich idealny podkład dźwiękowy. Do każdej piosenki model Nano Banana automatycznie tworzy unikatową okładkę, a gotowy plik można od razu pobrać lub wysłać znajomym linkiem.
W porównaniu do starszych wersji, Lyria 3 to ogromny krok naprzód. Model sam pisze teksty piosenek, więc nie musisz się martwić o rymy czy sens słów. Jednocześnie masz znacznie większy wpływ na to, jak brzmi finalny efekt. Możesz zdecydować o tempie utworu, wybrać rodzaj głosu wokalisty oraz doprecyzować styl muzyczny.


Choć nie miałem okazji testować poprzednich wersji, obecne brzmienie Lyria 3 robi wrażenie swoim realizmem. Dźwięk jest czysty i naturalny, co sprawia, że momentami trudno odróżnić go od profesjonalnych nagrań studyjnych. Porównując go do popularnego generatora Suno, z którego wiele razy korzystałem, muszę przyznać, że pod względem jakości podkładu muzycznego oba narzędzia grają w tej samej lidze.
SynthID chroni twórców
Google zadbało o to, by każda piosenka miała swój cyfrowy „dowód osobisty”. Dzięki technologii SynthID w utwory wbudowany jest niesłyszalny znak wodny. Pozwala on łatwo sprawdzić, czy dany dźwięk został stworzony przez AI.
System jest też bezpieczny dla prawdziwych artystów – posiada blokady, które pilnują, by generowana muzyka nie kopiowała bezpośrednio twórczości znanych gwiazd. Nazwisko artysty w opisie służy jedynie jako wskazówka co do klimatu, a nie instrukcja do stworzenia plagiatu.
Z modelu Lyria 3 mogą korzystać także twórcy krótkich filmów na YouTube (funkcja Dream Track). Dzięki temu użytkownicy spoza USA zyskali proste narzędzie do tworzenia własnych, unikatowych podkładów muzycznych i wokalnych zwrotek do swoich nagrań.
Google podkreśla, że nowa technologia nie ma zastępować muzyków. Ma być raczej osobistym asystentem, który pozwala każdemu z nas dodać do codziennych chwil wyjątkową, muzyczną oprawę.
Źródło: Google (mat. prasowe)