Dotychczasowy system kaucyjny bywa irytujący. To m.in. papierowe bony, które można zrealizować tylko w konkretnej sieci, nierzadko z absurdalnie krótkim terminem ważności. Na szczęście nadciąga technologiczna normalność. W ciągu kilku lat w Polsce ma stanąć kilka tysięcy nowoczesnych butelkomatów, które zwrócą pieniądze bezpośrednio na konto, eliminując sklepową papierologię.
Paragonowy absurd i sklepowe pułapki. Będą nowe butelkomaty
System kaucyjny działa w Polsce od 1 października 2025 roku i w ujęciu statystycznym radzi sobie dobrze. Choć w praktyce wygląda to inaczej. Z danych Ministerstwa Klimatu wynika, że na koniec czerwca 2026 roku zebrano już ponad 2,3 mld opakowań (1,4 mld butelek PET i 900 mln puszek). Funkcjonuje 64 tys. punktów zbiórki, a 14 tys. z nich to zautomatyzowane maszyny, które odpowiadają za „połknięcie” aż 87 proc. wszystkich opakowań.
Z perspektywy konsumenta technologia ta zatrzymała się jednak w pół kroku. Większość sklepowych automatów kaucyjnych wydaje dzisiaj papierowy bon. Chcesz odzyskać 50 groszy w gotówce? Musisz odstać swoje w kolejce do kasy. Chcesz wydać bon na zakupy? Często jesteś uwiązany do jednego sklepu, a sam wydruk potrafi mieć określony, czasem kuriozalnie krótki termin ważności. W dobie płatności zbliżeniowych i portfeli cyfrowych, zmuszanie klientów do pilnowania świstków termicznego papieru wydaje się nieporozumieniem.
Technologiczna odsiecz w automatach kaucyjnych. Pieniądze wylądują na koncie
Sytuacja wreszcie ulegnie zmianie. Z informacji przekazanych przez operatorów systemu wynika, że w ciągu najbliższych kilku lat w Polsce pojawi się przynajmniej 4 tysiące maszyn nowej generacji. Ich główna zaleta? Kaucję otrzymamy bezpośrednio na kartę płatniczą. Operator Kaucja.pl już teraz instaluje tego typu sprzęt na terenach wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. W samej Warszawie i okolicach ma ruszyć ponad 500 takich maszyn (obecnie przybywa ich ok. 15 tygodniowo).
– Po osiągnięciu poziomu około 120 aktywnych automatów w Warszawie, projekt będzie rozszerzany na kolejne duże miasta, w tym Łódź, Poznań, Wrocław, Kraków oraz region Śląska. Oznacza to, że rozwiązania umożliwiające bezpośredni zwrot kaucji na konto lub kartę będą stopniowo coraz szerzej dostępne – poinformował Dariusz Dworzecki z Kaucja.pl.
Nad podobnymi rozwiązaniami pracuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska. To zapowiada wdrożenie zwrotów nie tylko na kartę, ale też bezpośrednio do aplikacji mobilnych czy na opaski RFID, co z powodzeniem mogłoby działać np. w parkach wodnych.

Koniec stania w markecie. Automaty wyjdą na ulice
Nowoczesne terminale płatnicze w butelkomatach oznaczają, że maszyny w końcu uniezależnią się od infrastruktury sklepowej. Operator PolKa już teraz uruchamia takie punkty na osiedlach mieszkaniowych (m.in. na warszawskiej Białołęce czy w Zamościu). Firma Reselekt również planuje rozlokowanie tego typu sprzętu w węzłach komunikacyjnych i turystycznych. Czyli wszędzie tam, gdzie automat nie jest bezpośrednio powiązany z jednym sklepem. To wprost zlikwiduje problem przymusowych zakupów w konkretnej placówce handlowej, byle tylko nie stracić kaucji.
Kolejną bolączką obecnego systemu jest powolność. Każde opakowanie trzeba wkładać pojedynczo. Operatorzy tacy jak PolKa planują już wdrożenie urządzeń, które pozwolą na wrzucenie wielu butelek i puszek jednocześnie, a nawet umożliwią maszynowe nadmuchanie zgniecionej wcześniej butelki.
Dlaczego jednak takich cudów techniki nie widzimy na każdym rogu już dziś? Przeszkodą są gigantyczne koszty i gabaryty. Zygmunt Ochał z Krajowego Systemu Kaucyjnego Zwrotka, który analizuje możliwość wprowadzenia takich multizrzutni, zaznacza, że to sprzęt wymagający ogromnej przestrzeni i sporych inwestycji. – Ich wykorzystanie będzie uzależnione przede wszystkim od charakteru danej lokalizacji i potrzeb konkretnego partnera – podkreśla przedstawiciel operatora.
Wszystko wskazuje jednak na to, że rynek będzie musiał dostosować się do wygody użytkowników. Biorąc pod uwagę unijne wymogi selektywnej zbiórki (77 proc. do 2028 r. i 90 proc. od 2029 r.), operatorzy butelkomatów nie mają wyjścia. Muszą maksymalnie uprościć proces zwrotu, a przelew na kartę to dzisiaj jedyny sensowny kierunek.
Źródło tekstu: PAP / Zdjęcie otwierające: „PolKa” Operator Systemu Kaucyjnego