Koniec latania dronami i latania bokiem. To polskie miasto dostanie system podsłuchu

Bartłomiej LisSkomentuj
Koniec latania dronami i latania bokiem. To polskie miasto dostanie system podsłuchu

Nowoczesne systemy bezpieczeństwa coraz częściej nie tylko obserwują otoczenie, ale również go słuchają. Dźwięk może dostarczyć informacji, których nie wychwycą kamery czy radary, zwłaszcza gdy chodzi o niewielkie drony poruszające się na niskiej wysokości. Właśnie na takim założeniu opiera się nowy polski projekt.



Kielce staną się pierwszym miastem testującym System Pustułka – sieć inteligentnych czujników akustycznych wykorzystujących sztuczną inteligencję do wykrywania zagrożeń. Rozwiązanie ma rozpoznawać nie tylko nielegalne loty dronów, ale również wystrzały z broni palnej oraz nielegalne wyścigi uliczne. Jeśli pilotaż zakończy się sukcesem, podobna infrastruktura może w przyszłości objąć całą Polskę.

Miasto, które będzie słuchać

Podstawą Systemu Pustułka będzie rozbudowana sieć czujników akustycznych rozmieszczonych na dachach budynków oraz wzdłuż ulic. Urządzenia będą stale monitorować dźwięki miasta, a następnie przesyłać je do systemu analizującego sygnały w czasie rzeczywistym.



Za przetwarzanie danych będzie odpowiadać Akademickie Centrum Komputerowe Cyfronet AGH. System będzie wykorzystwać polską sztuczną inteligencję i krajową infrastrukturę obliczeniową. Algorytmy mają nauczyć się odróżniać zwykły miejski hałas od charakterystycznego odgłosu śmigieł drona, wystrzału czy pędzącego samochodu. W przypadku wykrycia zagrożenia odpowiednie służby otrzymają natychmiastowe powiadomienie wraz z lokalizacją zdarzenia.

Drony to dopiero początek

Choć głównym celem projektu jest zwiększenie bezpieczeństwa w związku z rosnącą popularnością dronów, możliwości systemu są znacznie szersze. Pustułka będzie pełnić rolę infrastruktury podwójnego zastosowania, łącząc funkcje cywilne i związane z bezpieczeństwem państwa.

Na co dzień dane trafią między innymi do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, który wykorzysta je do monitorowania klimatu akustycznego miasta. Policja zyska natomiast narzędzie pozwalające szybciej reagować na wystrzały z broni czy nielegalne wyścigi uliczne. W sytuacjach kryzysowych ta sama infrastruktura może stać się elementem systemu wczesnego ostrzegania przed zagrożeniami z powietrza.

Inspiracja płynie z Ukrainy

Twórcy projektu nie ukrywają, że inspiracją były doświadczenia z wojny za naszą wschodnią granicą. Konflikt pokazał, że niewielkie drony potrafią skutecznie omijać tradycyjne systemy radarowe, szczególnie podczas lotu na małej wysokości. Ich charakterystyczny dźwięk pozostaje jednak łatwy do wykrycia.

System ma zostać zintegrowany z rozwiązaniami Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, dzięki czemu będzie odróżniał legalnie zgłoszone loty od tych wymagających interwencji. Ograniczy to liczbę fałszywych alarmów i pozwoli służbom skupić się na rzeczywistych zagrożeniach.

Urządzenia zaprezentowane podczas spotkania inauguracyjnego projekt. Źródło: PAP/Piotr Polak

Później czas na resztę kraju

Pilotażowy projekt wyceniono na około 10 mln zł. Za jego realizację odpowiada konsorcjum tworzone przez Główny Urząd Miar, Miasto Kielce, Komendę Wojewódzką Policji w Kielcach, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska oraz Akademickie Centrum Komputerowe Cyfronet AGH. Docelowo w samych Kielcach może zostać rozmieszczonych od 10 do 12 tys. czujników akustycznych.

Jeżeli testy zakończą się powodzeniem, Pustułka może stać się zalążkiem ogólnopolskiego systemu monitorowania akustycznego. Taka infrastruktura nie tylko zwiększyłaby bezpieczeństwo mieszkańców, ale jednocześnie dostarczałaby cennych danych o hałasie.

Źródł: GUM, Defence24, kielce.eu, PAP

Bartlomiej LisNa co dzień administrator systemów, z pasją zgłębiający świat nowych technologii. Po godzinach zajmuje się grafiką cyfrową, ale także bardziej tradycyjną sztuką: malarstwem, fotografią analogową.