Fala cięć w polskich bankomatach przybiera na sile, uderzając w miłośników mobilnych płatności. Po decyzji Euronetu o obniżeniu jednorazowego limitu wypłat BLIK-iem z 800 zł do 200 zł, podobną ścieżką podąża teraz sieć Planet Cash. Drugi potężny operator niezależnych urządzeń zapowiada zmiany w limitach, wprost tłumacząc swoje kroki nieopłacalnością obsługi tego typu transakcji.
Planet Cash zmienia zasady gry. Co czeka klientów od 2 marca?
Operator sieci Planet Cash, firma ITCARD, ogłosił właśnie istotne modyfikacje w limitach wypłat, które wejdą w życie już 2 marca. Zmiany te są bardzo niejednorodne. Z jednej strony firma idzie na rękę posiadaczom tradycyjnych plastikowych kart od Mastercard i Visa, podnosząc dla nich maksymalną kwotę jednorazowej wypłaty z 1 tys. zł do poziomu 4 tys. zł. W przypadku banków współpracujących z Planet Cash, mających obecnie wyższe limity pojedynczej transakcji, dotychczasowe wartości mają pozostać bez zmian.
Zupełnie inaczej wygląda jednak sytuacja osób korzystających z BLIK-a. W tym przypadku Planet Cash rezygnuje z jednego, z góry ustalonego limitu dla całej swojej sieci. Dotąd wynosił on 800 złotych. Od 2 marca to, ile gotówki wyciągniemy z bankomatu za pomocą kodu z telefonu, będzie uzależnione od opłacalności danej maszyny i jej lokalizacji. Firma tłumaczy ten ruch brakiem równowagi ekonomicznej. Wskazuje ponadto na nieustannie rosnące koszty serwisu, konwojowania gotówki, energii elektrycznej oraz czynszów za wynajem powierzchni pod bankomaty. Jednocześnie podkreśla, że właściciel systemu BLIK nie zdecydował się na podniesienie stawek wynagrodzenia dla operatorów maszyn. To czyni usługę zwyczajnie deficytową.
– W związku z utrzymaniem przez Polski Standard Płatności (właściciela systemu BLIK) niezmienionej stawki wynagrodzenia dla operatorów bankomatowych, limit pojedynczej wypłaty realizowanej z wykorzystaniem kodu BLIK w sieci Planet Cash będzie dostosowany i uzależniony od warunków ekonomicznych danej lokalizacji bankomatu – podano w komunikacie.
Planet Cash uspokaja jednak część klientów: zmiany nie obejmą wszystkich urządzeń. Cięcia limitów BLIK ominą bankomaty należące do banków, z którymi operator współpracuje. Wypłacając z nich gotówkę, unikniesz nowych restrykcji i skorzystasz ze starych, wyższych limitów.
Reakcja łańcuchowa po ostrym cięciu w Euronecie
Ruch Planet Cash to wyraźny sygnał, że na polskim rynku bankomatowym trwa poważny spór o pieniądze. Problem nie dotyczy już tylko jednego gracza. Prawdziwa burza wybuchła 19 lutego, kiedy to Euronet, największa niezależna sieć w Polsce, drastycznie ścięła limit jednorazowej wypłaty BLIK z 800 zł do zaledwie 200 zł.
Euronet otwarcie argumentował swoją decyzję stratami finansowymi. Przedstawiciele sieci wskazywali, że stawki narzucane przez operatora systemu BLIK są w ogóle nieadekwatne do ponoszonych kosztów. W rezultacie transakcje mobilne realizowane są znacznie poniżej granicy opłacalności.
– Mimo analiz rynkowych, stawki narzucane przez operatora systemu BLIK (Polski Standard Płatności) wciąż pozostają na poziomie, który nie pokrywa kosztów tej usługi po stronie operatorów bankomatów – wskazano.
Choć organizacje kartowe zapowiedziały podwyżki prowizji, Euronet uznał je za niewystarczające względem gigantycznych wydatków na utrzymanie floty maszyn. To potwierdzać mają rynkowe analizy. Sieć zadeklarowała jednak chęć do rozmów z rynkiem, by docelowo ratować dostęp do gotówki w mniejszych miejscowościach.

Operator BLIK-a uspokaja: Gdzie nadal swobodnie pobierzesz gotówkę?
Zmniejszanie limitów przez prywatne sieci uderza w przyzwyczajenia Polaków. Jak wynika z danych za miniony rok, średnia wartość pojedynczej wypłaty BLIK-iem wynosiła ponad 730 zł. Posiadacze aplikacji bankowych wykonali w ten sposób blisko 80 milionów operacji.
W komunikacie z 19 lutego, Polski Standard Płatności mocno tonuje nastroje i uspokaja użytkowników. Zwraca uwagę, że ograniczenia narzucane przez Euronet czy Planet Cash to autonomiczne decyzje tych konkretnych spółek i nie oznaczają końca wygodnych wypłat mobilnych w kraju.
– Wprowadzony przez sieć Euronet limit dotyczy wyłącznie jej bankomatów i nie obejmuje pozostałych urządzeń działających w Polsce. Użytkownicy BLIKA mają do dyspozycji ponad 13 000 bankomatów w całym kraju, w tym ponad 8 000 urządzeń w sieciach własnych banków, gdzie limity transakcyjne pozostają na wyższym, komfortowym poziomie. Rozbudowana infrastruktura bankowa oraz lokalizacja wielu urządzeń w oddziałach banków dodatkowo wzmacniają poczucie bezpieczeństwa użytkowników – przedstawił Polski Standard Płatności.
Gdzie wciąż bez problemu pobierzemy wyższe kwoty przy użyciu telefonu?
- W bankomatach należących do sieci własnych poszczególnych banków. W Polsce funkcjonuje ponad 8 tysięcy takich urządzeń, w których maksymalne limity wypłat BLIK-iem pozostają na niezmienionym, wyższym poziomie.
- W punktach handlowych w ramach usługi cashback. Coraz większą popularność zyskuje wypłacanie gotówki przy okazji codziennych zakupów w sklepach. W ubiegłym roku Polacy skorzystali z tej wygodnej alternatywy ponad milion razy, a usługę wspierają największe banki w kraju.
Z jednej strony w całej Polsce klienci wciąż mają do dyspozycji mnóstwo bankomatów, w których wypłaty kodem BLIK funkcjonują na starych, bezproblemowych zasadach. Z drugiej strony nie ulega wątpliwości, że nałożenie niższych limitów przez dwóch największych niezależnych operatorów to dla Polaków poważne utrudnienie. Klienci z dnia na dzień tracą bowiem możliwość wygodnego i szybkiego wypłacania większych kwot w wielu popularnych lokalizacjach, do których zdążyli się przyzwyczaić.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Planet Cash, Polski Standard Płatności