Koniec z tanimi paczkami. Kolejna opłata za małe zakupy z Chin

Piotr MalinowskiSkomentuj
Koniec z tanimi paczkami. Kolejna opłata za małe zakupy z Chin

Tanie paczki z Chin na dobre przejdą do historii. Wielkimi krokami zbliża się bowiem kolejna opłata, która uderzy w portfele europejskich konsumentów. Najbardziej poszkodowane będą osoby masowo zamawiające niewielkie przedmioty.



Niedługo trudno będzie uwierzyć, że tanie paczki z Chin faktycznie istniały

Warto zaznaczyć to na wstępie: nie chodzi o opłatę celną, która obowiązuje od początku lipca bieżącego roku. Teoretycznie ponoszą ją platformy sprzedażowy, lecz w większości przypadków dochodzi do przenoszenia kosztów na zwykłych klientów. Tytułowe zmiany wejdą natomiast w życie już 1 listopada 2026 roku – czego możemy się spodziewać?

Wtedy też wprowadzona zostanie tzw. opłata manipulacyjna. Po raz kolejny dotyczyć ona będzie tylko zamówień o wartości wynoszącej maksymalnie 150 euro – droższe zakupy nadal będą proste i przyjemne. Zamawiając towary z magazynu, który ulokowany jest poza Unią Europejską zapłacicie 2 euro od przesyłki. Dlaczego?



Oficjalny powód to rosnące koszty utrzymania systemów informatycznych czy obsługi administracyjnej. Dodatkowe wpływy pokryją powstałe luki, przynajmniej teoretycznie. Tanie paczki z Chin to wciąż ogromna plaga, którą unijne władze chciały zainteresować się już od dawna. Chodzi nie tylko o ekologię czy aspekty środowiskowe, ale też brak spełniania odpowiednich norm bezpieczeństwa – także w przypadku towarów skierowanych do dzieci.

Kroki finansowe to jednak nie wszystko. Nadchodzi także system PID, czyli coś w rodzaju oznaczania dystrybuowanych produktów. Łatwiejsze stanie się sprawdzanie czy dany towar pochodzi spoza UE – docelowo przyspieszy to proces wykrywania i usuwania z obiegu rzeczy niezgodnych z obowiązującymi zaleceniami.

Wygląda zatem na to, że tanie paczki z Chin już wkrótce będą wyłącznie miłym wspomnieniem.

Źródło tekstu: Puls Biznesu / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@kurniawann)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.