Zamiast wozić pasażerów czy jedzenie, wozisz same samochody. Fiński startup Flovi, który od kilku miesięcy działa w naszym kraju, rozwija platformę pozwalającą zarabiać na relokacji aut. To klasyczny model gig economy, w którym za pośrednictwem aplikacji decydujemy, jaki pojazd i na jakiej trasie chcemy przeprowadzić.
Koncepcja Flovi wydaje się prosta i ma rozwiązywać konkretny problem branży motoryzacyjnej: samochody trzeba fizycznie przemieszczać. Może to być transport z punktu logistycznego do salonu, przeprowadzka floty czy odstawienie auta na usługi detailingu. Zamiast angażować do tego pełnoetatowych pracowników czy zewnętrznych firm z lawetami, Flovi stworzyło aplikację łączącą biznes z kierowcami-freelancerami, którzy po prostu wsiadają do pustego auta i jadą nim pod wskazany adres.
Jak to działa w praktyce?
Model przypomina popularne aplikacje przewozowe, ale z pełną swobodą wyboru zleceń i brakiem pasażerów na tylnym siedzeniu. Proces rejestracji odbywa się online. Co trzeba zrobić, by zacząć?
- Wypełnić formularz i przejść weryfikację przez zewnętrznego partnera flotowego (firmę Ravapi).
- Posiadać ważne prawo jazdy oraz podstawowe dokumenty.
- Wykazać się płynną znajomością języka polskiego.
Po akceptacji kierowca dostaje dostęp do mapy i listy zleceń. Widzi tam dokładną trasę, termin odbioru pojazdu oraz z góry określoną stawkę za przejazd. Użytkownicy mogą ustawiać alerty dla konkretnych miast i tras, by łapać najbardziej opłacalne oferty.



Sama realizacja zlecenia jest mocno zautomatyzowana. Kierowca stawia się na miejscu, potwierdza obecność w aplikacji, robi zdjęcia auta (dokumentacja ewentualnych uszkodzeń), wpisuje przebieg, a następnie jedzie do punktu docelowego, gdzie powtarza procedurę. W puli relokowanych pojazdów trafiają się auta premium, luksusowe i sportowe.
Praca dorywcza przed wakacjami. Ile można zarobić w Flovi?
Firma nie ukrywa, że ze względu na pełną elastyczność, celuje przede wszystkim w studentów oraz osoby szukające dorywczego zarobku. Szczególnie teraz, przed sezonem wakacyjnym, gdy można połączyć przejazd z własnymi planami podróżniczymi. Nie podano jednak widełek zarobków, a te mają zależeć m.in. od długości trasy. Jednak według samych użytkowników aplikacji, zarobki mają sięgać od kilkudziesięciu do kilkuset złotych za przejazd. Od tego trzeba jednak odjąć chociażby koszty dojazdu czy podatki.
Choć na polskim rynku firma operuje dopiero od października 2025 roku, sam startup funkcjonuje w Finlandii już od 2008 roku. Flovi chwali się, że pod interfejsem prostej aplikacji działają algorytmy sztucznej inteligencji, które optymalizują i zarządzają siecią logistyczną dla branży automotive. W zeszłym roku platforma zrealizowała ponad 160 tysięcy przewozów pojazdów, operując głównie na rynkach skandynawskich.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Flovi