Opłacasz rachunki na czas i zakładasz, że nikt inny nie korzysta z Twojego numeru telefonu. Aż tu nagle prywatne rozmowy, SMS-y i kody z banku zaczynają spływać do całkowicie obcej osoby. Chociaż brzmi to jak cyberatak, to w polskich realiach okazało się skutkiem bałaganu w bazach operatorów. Znany polski YouTuber sprawdził na własnym przykładzie, do czego prowadzi zdublowany numer telefonu i jak bezradny bywa klient w starciu z procedurami.
Zdublowany numer telefonu w Play i Plusie. To nie powinno się wydarzyć
Sprawę nagłośnił Amadeusz Cyganek z kanału „Co Do Domu”, gdy bezskutecznie próbował rozwiązać problem poprzez kontakt z infolinią. YouTuber od 16 lat używa tego samego numeru (obecnie ma abonament w sieci Plus). Tymczasem pod koniec października konsultant Play przypisał ten sam ciąg cyfr nowemu klientowi.
Doprowadziło to do kuriozalnej sytuacji. Osoby dzwoniące z sieci Play łączyły się z nową właścicielką numeru, a klienci pozostałych sieci (Orange, T-Mobile, Plus) wciąż dodzwaniali się do YouTubera. Na aparat twórcy zaczęły też spływać cudze wiadomości, w tym obcojęzyczne SMS-y oraz kody autoryzacyjne.
Oficjalne stanowisko operatorów i przyczyna awarii
Gdy sprawa zyskała rozgłos, do zdarzenia oficjalnie odniosły się obie firmy. W odpowiedzi przesłanej redakcji biznesowej tvn24.pl przedstawiciele Play wyjaśnili, że sytuacja wynikała z „niewłaściwego oznaczenia dostępności numeru”. Numer przeniesiony lata temu do konkurencji fizycznie nie wygasł w bazach Play, przez co system uznał go za wolny i przydzielił nowemu klientowi. Operator przeprosił za błąd, nawiązał kontakt z poszkodowanym i wyłączył zdublowaną kartę SIM.
Natomiast Plus stanowczo odciął się od odpowiedzialności za całe zamieszanie. Przedstawiciele sieci zaznaczyli, że do pomyłki doszło wyłącznie na skutek nieprawidłowości w wewnętrznych procedurach konkurencji. Plus w tej sprawie zresztą również uważa się za stronę poszkodowaną. Co ciekawe, po nagłośnieniu tematu w sieci z urzędu interweniował także Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE).
Przypadek ten niestety dobitnie dowodzi, jak trudno szaremu człowiekowi wygrać z biurokracją bez wsparcia ze strony internautów. Wszystko wskazuje na to, że gdyby nie głośny wpis i błyskawiczna reakcja w mediach społecznościowych, absurdalny problem ze zdublowanym numerem zostałby zamieciony pod dywan.
Źródło tekstu: X (@ama_cyg), TVN24 / Zdjęcie otwierające: unsplash (@jonasleupe)