InPost zaprezentował nowy produkt, który pokochają zwolennicy tanich linii lotniczych. Koniec z absurdalnymi ograniczeniami czy obaw o zbyt duży bagaż podręczny. Wszystkie te problemy ma rozwiązać wyjątkowa walizka mieszcząca się do paczkomatowej skrytki.
InPost znów rozkochuje w sobie Polaków, tym razem takich lubiących podróżować, ale nie przepłacać
Tanie bilety lotnicze to chleb powszedni. Czasami da się dorwać podróż za przysłowiowe grosze, lecz czas pryska w momencie, gdy przyjdzie nam do głowy zabranie czegoś więcej niż telefon i kilka par spodni. Dopłata za bagaż osiąga niekiedy absurdalne rozmiary – nie jest zatem niczym dziwnym, że mnóstwo osób rezygnuje wtedy z wycieczki.
Problem ten okazał się jeszcze większy w momencie, gdy Ryanair zaprezentował specjalne sizeery pozwalające ocenić czy nasz plecak mieści się w granicach normy. Internet zapełnił się materiałami ukazującymi niedorzeczność tego rozwiązania, gdy odrzucano bagaż przekraczający normę o nawet pojedyncze centymetry.
InPost chce sprawić, by mniej ludzi musiało zmieniać swoje wyjazdowe plany lub przepłacać za coś niemieszczącego się w budżecie. Rafał Brzoska opublikował materiał wideo ukazujący walizkę, która idealnie mieści się w paczkomatowej skrytce o rozmiarze C (41 x 38 x 64 cm). Możemy ją wysłać z Polski, by kilka dni później trafiła do kraju docelowego.
Bagaż wykonano z polikarbonu, ma zatem przetrwać wszelkie upadki czy spotkania z ostrymi przedmiotami. Nie brakuje też wewnętrznych pasów mocujących oraz szyfrowanego zamka. Za przyjemność trzeba zapłacić 320 zł, lecz powinna wystarczyć nam na lata. Mowa tak naprawdę o równowartości jednej dopłaty w popularnych liniach.
Musicie jednak wybrać odpowiedni kierunek podróży. Obecnie na liście znajdują się Włochy, Francja, Belgia, Holandia, Luksemburg, Hiszpania oraz Portugalia. Oczywiście bez problemu odeślecie paczkę z powrotem do Polski, nie trzeba obawiać się droższego biletu powrotnego. Wszystko zrobicie z poziomu mobilnej aplikacji.
Warto też pamiętać, że wysyłając paczkę do Belgii, Holandii, Włoch czy Luksemburgu musicie wydrukować etykietę. Takiego obowiązku nie ma w przypadku Francji, Hiszpanii i Portugalii. Nie muszę chyba dodawać, iż taką podróż paczki trzeba odpowiednio zaplanować.
Maksymalny czas dostawy wynosi 5 dni roboczych, lecz do Francji czy Holandii przesyłka dotrze nawet w 3 dni robocze. Za wysyłkę zapłacicie natomiast 54,99 zł w jedną stronę.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: InPost