Rząd idzie na wojnę z porzuconymi e-hulajnogami. Koniec samowoli na chodnikach

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Rząd idzie na wojnę z porzuconymi e-hulajnogami. Koniec samowoli na chodnikach

Lądujące w krzakach, blokujące wąskie przejścia na chodnikach czy porzucane w poprzek ścieżek rowerowych współdzielone hulajnogi elektryczne zrewolucjonizowały miejską mobilność, ale jednocześnie stały się utrapieniem pieszych, rodziców z wózkami oraz osób niedowidzących. Ministerstwo Infrastruktury chce ukrócić ten chaos. Opracowywana nowelizacja Prawa o ruchu drogowym wprowadza pojęcie „mikromobilności dzielonej” i ma raz na zawsze zamknąć temat swobodnego porzucania e-pojazdów.



Geofencing wyłączy aplikację. Oddasz hulajnogę elektryczną tylko w wyznaczonej strefie

Największa rewolucja dotknie osoby regularnie wypożyczające sprzęt na minuty. Po wejściu w życie nowych przepisów sposób odstawiania pojazdów stanie się ściśle kontrolowany technologicznie.

Operatorzy zostaną zmuszeni do wykorzystania w swoich aplikacjach geofencingu. Mowa o precyzyjnej geolokalizacji, która po prostu zablokuje możliwość zakończenia usługi, jeśli użytkownik nie znajdzie się w wyznaczonej strefie postojowej. Za ich przygotowanie (oznaczenie liniami na nawierzchni, stojakami czy dedykowanymi znakami) będą odpowiadać zarządcy dróg.



Warto wiedzieć, że nowe zasady nie obejmą prywatnych właścicieli e-hulajnóg. Resort uznał, że osoby korzystające z własnych pojazdów nie mają dedykowanej infrastruktury ani aplikacji sterujących. Dlatego nadal będą obowiązywać je dotychczasowe, ogólne zasady parkowania.

200 zł za holowanie i 50 zł za dobę. Słone kary za porzucenie pojazdu

Służby miejskie zyskają wreszcie podstawę prawną do natychmiastowego usuwania nieprawidłowo odstawionego sprzętu. Dotychczas każda interwencja wymagała formalnego udowodnienia, że porzucony pojazd rzeczywiście tamuje ruch lub stwarza bezpośrednie zagrożenie dla pieszych. Po zmianach sam fakt pozostawienia wypożyczonej hulajnogi poza dozwoloną strefą w zupełności wystarczy, aby natychmiast trafiła ona na parking strzeżony.

Koszty takiej operacji okażą się przy tym wyjątkowo dotkliwe i uderzą bezpośrednio w branżę oraz niefrasobliwych użytkowników. Za samo wywiezienie pojazdu przez służby przewidziano ryczałtową opłatę w wysokości 200 zł, do której dojdzie kolejne 50 zł za każdą rozpoczętą dobę jego przechowywania.

Wdrożenie nowych regulacji zostało celowo rozłożone w czasie. Ministerstwo Infrastruktury planuje dopiąć cały proces legislacyjny i przyjąć projekt jeszcze przed końcem tego roku. Jednak zasady dotyczące mikromobilności dzielonej oraz obowiązku parkowania w wyznaczonych strefach wejdą w życie dopiero 1 stycznia 2028 roku.

Zastosowanie tak długiego okresu przejściowego ma dać samorządom niezbędny czas na fizyczne wyznaczenie tysięcy punktów postojowych w miastach, a operatorom flot na dopracowanie systemów GPS i algorytmów w swoich aplikacjach.

Źródło tekstu: Motoryzacja Interia, money.pl / Zdjęcie otwierające: unsplash (@namzo)

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.