Planowanie wakacji bywa uciążliwe, ale Google robi kolejny duży krok, by ten proces maksymalnie uprościć. Amerykański gigant rozbudowuje tryb wyszukiwania AI Mode w Google Search o trzy nowe funkcje nastawione na podróże. Najważniejsza z nich pozwala na zarezerwowanie pokoju hotelowego bez opuszczania interfejsu wyszukiwarki.
Rezerwuj i płać przez Google Pay bez opuszczania AI Mode
Zamiast przekierowywać użytkownika na dziesiątki zewnętrznych stron, wyszukiwarka wygeneruje spersonalizowaną listę hoteli ze zdjęciami i opiniami gości na podstawie podanych preferencji. Po wybraniu odpowiedniego pokoju pojawia się opcja „Kontynuuj w Google”, gdzie wystarczy przejrzeć zasady anulowania i sfinalizować płatność za pomocą Google Pay.
Funkcja rusza w pierwszej kolejności na rynku amerykańskim we współpracy z gigantami. Należą do nich m.in. Booking.com, Expedia, Hotels.com, Marriott czy Hilton. Co ważne, sama rezerwacja oraz obsługa klienta nadal pozostają w gestii wybranego hotelu lub serwisu partnerskiego.
Śledzenie cen lotów i wyszukiwanie za punkty lojalnościowe
To jednak nie wszystko, bo AI Mode zyskało także dwa istotne narzędzia pomocne przy organizacji przelotów. Pierwszym z nich jest inteligentny system powiadomień cenowych. Po podaniu kierunku i dat wystarczy polecić chatbotowi śledzenie połączeń, a Google wyśle e-mail w momencie, gdy bilety stanieją. Opcja ta bazuje na danych z ponad 300 linii lotniczych i zmierza do ponad 180 krajów, ale na razie niestety ominie obszar Unii Europejskiej.
Drugą nowością jest wbudowany kalkulator punktów i mil, stworzony z myślą o osobach korzystających z programów lojalnościowych. Sztuczna inteligencja potrafi błyskawicznie sprawdzić, ile zgromadzonych punktów z baz popularnych marek potrzeba na pokrycie konkretnej trasy lub noclegu.
Mimo że pełne finalizowanie zakupów biletów lotniczych bezpośrednio z poziomu czatu wciąż znajduje się w fazie rozwoju, nowości Google jasno pokazują kierunek zmian. Jak się na nie zapatrujecie? Biura podroży mają się czego bać?
Źródło tekstu: Google / Zdjęcie otwierające: Unsplash (@mnelen)