Darmowa wersja Gemini obarczona zostanie irytującymi limitami. Osoby nieopłacające subskrypcji mogą pożegnać się z dostępem do najnowszych i mocniejszych modeli.
Sztuczna inteligencja tylko dla bogatych? Tak odbieram nowe zmiany w polityce Google
Trzeba przyznać, że do tej pory Google było dosyć hojne jeśli chodzi o nowości związane ze sztuczną inteligencją. Większość nowych modeli Gemini Flash trafiała do osób bez subskrypcji zaraz po swojej premierze. Dzięki temu każdy mógł sprawdzić działanie zaktualizowanej technologii, nawet jeśli limity dotyczące użycia różniły się względem subskrybentów.
Za kilka dni sytuacja ulegnie drastycznej zmianie, gdyż od 9 października niepłacący użytkownicy będą mogli korzystać wyłącznie z modeli Gemini Flash-Lite. Obecnie trudno stwierdzić czy przeciętni klienci dostrzegą znaczącą różnicę, lecz najprawdopodobniej część z nich zostanie zmuszona do wyboru konkurencji lub wydania pieniędzy na subskrypcję. Nie uświadczymy jednak pogłębienia limitów w zakresie tego, ile faktycznie można pisać z asystentem.

Nie myślcie sobie jednak, że opłacając dowolną subskrypcję dostaniecie pełen dostęp do rozwiązań koncernu. Najtańszy pakiet AI Plus też zostanie objęty ograniczeniami, bowiem jego klienci stracą opcję używania wariantu Pro wybranego modelu. Cena rzecz jasna nie ulegnie żadnej zmianie. Warto też wspomnieć o opóźnionym dostępie do nowości, gdyż wybierając ten abonament można używać tylko Gemini Flash 3.6, więc po najnowszego Gemini Flash 3.8 trzeba udać się piętro wyżej.
AI Plus to wydatek rzędu 23,99 zł, za AI Pro należy zapłacić już 97,99 zł miesięcznie. Warto zatem mocno przemyśleć jak bardzo potrzebujecie zaawansowanej sztucznej inteligencji w swoim życiu. Dodatkową poradą jest korzystanie z wprowadzonego poziomu wysiłku: niskiego, średniego lub wysokiego. Przy mniej skomplikowanych zadaniach lepiej wskazać najniższy próg, by móc nieco dłużej korzystać z asystenta.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Google