Zakaz smartfonów w szkołach. Zrobił to kolejny europejski kraj

Piotr MalinowskiSkomentuj
Zakaz smartfonów w szkołach. Zrobił to kolejny europejski kraj

Zakaz smartfonów w szkołach to temat powracający jak bumerang. Regularnie słyszymy o staraniach kolejnych państw, których rządy starają się walczyć z nieprawidłowym używaniem technologii. Tym razem możemy mieć do czynienia z przełomem. Stosowne przepisy przyjęła Finlandia, kraj często podawany jako wzór jeśli chodzi o system edukacji. Czy zatem wytyczoną ścieżką przejdzie się wkrótce także i Polska?



Finowie i zakaz smartfonów w szkołach – dlaczego go wprowadzono?

Ograniczanie dostępu do technologii jeszcze w naszym kraju nie obowiązuje. Realizowane są jednak wszelkiej maści programy pilotażowe, stosowne decyzje podjęły już władze konkretnych szkół podstawowych / średnich. Trudno natomiast stwierdzić czy kiedykolwiek doczekamy się odgórnych postanowień rządu czy specjalnych resortów. Najnowsze zmiany wewnątrz innych europejskich państw nie wykluczają takiego scenariusza.

Moment przełomowy nadszedł 29 kwietnia 2025 roku, kiedy to fiński rząd przyjął nietypową ustawę. Co prawda jej przepisy wejdą w życie dopiero 1 sierpnia, ale warto już teraz przyjrzeć się szczegółom. Dojdzie bowiem do ograniczenia dostępu do urządzeń mobilnych podczas szkolnych zajęć. Skończy się zatem przeglądanie mediów społecznościowych, gdy nauczyciel zacznie przynudzać. Trudno jednak wyobrazić sobie zabranie smartfonów i całkowite udawanie, że nie istnieją.



Dlatego też nie ma mowy o całkowitym wycofaniu tych sprzętów. Zakaz smartfonów w szkołach będzie obowiązywał podczas lekcji – uczniowe uzyskają dostęp do telefonów wyłącznie w celach zdrowotnych lub edukacyjnych. Co istotne, niezbędne okaże się uzyskanie zgody ze strony osoby prowadzącej zajęcia. Brzmi dosyć rozsądnie, trudno przewidzieć moment pilnego połączenia od rodzica. To nie koniec intrygujących wieści. Jak będą wyglądać przerwy?

Uczniowie dostaną telefony podczas przerw oraz posiłków, lecz tutaj również nie brakuje haczyków. Każda szkoła indywidualnie ustali zasady oddawania mobilnych urządzeń – może się więc zdarzyć, że jedna placówka zacznie rygorystyczniej podchodzić do sprawy niż inne. Nauczyciele oraz dyrektorzy zyskają przy okazji dodatkowe uprawnienia. Mowa oczywiście o odbieraniu smartfonów nieletnim osobom.

Polska i inne kraje wezmą przykład?

Finlandia nie jest oczywiście pionierem. Zakaz smartfonów w szkołach obowiązuje chociażby we Francji, niedługo zacznie działać także na terenie Danii. Ograniczenia występują ponadto w Norwegii oraz Wielkiej Brytanii. Ustawa wprowadzająca ogólnokrajowe limity to jednak nadal rzadkość, dlatego też trudno przejść obojętnie obok fińskich decyzji.

Polska nadal nie odważyła się wykonać podobnych kroków. Jak wspomniałem na początku artykułu, temat przewija się od co najmniej kilku lat. Obecnie temat ucichł, choć czasami przewija się w wypowiedziach poszczególnych polityków. Zakaz smartfonów w polskich szkołach chce wprowadzić Szymon Hołownia, marszałek sejmu i kandydat na urząd prezydenta.

Czy jednak coś w tym temacie zacznie się faktycznie dziać? Jeśli tak, to zapewne za kilka dobrych lat. Ogólnokrajowy zakaz wymaga przeprowadzenia szeregu programów pilotażowych, badań i innych analiz.


Źródło: OKO.press / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@robin_rednine)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.