Facebook będzie przeglądał się sam. Nowe funkcje to zaprzeczenie idei platformy

Piotr MalinowskiSkomentuj
Facebook będzie przeglądał się sam. Nowe funkcje to zaprzeczenie idei platformy

Facebook wzbogacił się o kolejne funkcje napędzane sztuczną inteligencją. Aktualizacja to przede wszystkim Tryb AI zamieniający platformę w czatbota – wystarczy zadać pytanie, by algorytm odpowiedział biorąc pod uwagę treści, które udostępnili inni użytkownicy.



Facebook zmienia się w czatbota. Nowy tryb to jedna wielka pomyłka

Meta nie przestaje eksperymentować i wymuszać korzystania z AI na swoich sztandarowych platformach. Facebook i wprowadzony właśnie tryb jest tego idealnym przykładek. Mowa o wbudowanym czatbocie wewnątrz wyszukiwarki, który odpowiada na nasze pytania oraz prośby biorąc pod uwagę publiczne posty, zdjęcia czy filmy. Pochodzą one z prywatnych profili, otwartych grup, a nawet klipów Reels.

Udostępnione przez koncern przykłady nie są zaskakujące. Całość działa niczym ChatGPT lub Gemini, lecz dodatkową bazą źródeł są materiały z platformy. To zamiennik dla tradycyjnego scrollowania i odkrywania ciekawej zawartości – tyle dobrze, że Meta daje możliwość przejścia do konkretnych postów, komentowania ich i wchodzenia w każdą inną interakcję.



Jeśli natomiast jesteś twórcą, tutaj sztuczna inteligencja też wspomoże. Facebook poprosi o dostęp do galerii zdjęć, by zaproponować treści warte udostępnienia. Sam stworzy kreatywny kolaż, dobierze muzykę czy wytnie postaci z grafik i wzbogaci post o zabawne tło.

Można również edytować zdjęcie bezpośrednio z poziomu ekranu publikacji. Dodano opcję zamiany wybranych elementów np. koszulki, a także samej postaci. Zmodyfikujemy włosy, ale też makijaż bądź otoczenie.

Koniecznie dajcie znać co sądzicie o pomysłach na rozwój platformy Facebook. Osobiście uważam je za powolne zabijanie społecznościowego ducha usługi, zwłaszcza wciąż nieźle trzymających się grup.

Źródło tekstu: Meta / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@veryinformed)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.