DuckDuckGo idzie na noże z Google. Przeglądarka blokuje reklamy na YouTube

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
DuckDuckGo idzie na noże z Google. Przeglądarka blokuje reklamy na YouTube

Przeglądarka DuckDuckGo rzuca otwarte wyzwanie gigantowi z Mountain View i wprowadza funkcję, która z pewnością zachwyci internautów zirytowanych natłokiem materiałów sponsorowanych. Twórcy popularnego programu ogłosili, że ich aplikacja będzie teraz automatycznie blokować reklamy wideo na YouTube, zarówno te wyświetlane przed startem filmu, jak i w trakcie jego trwania. Rozwiązanie to staje się tym samym darmową alternatywą dla kosztownej subskrypcji YouTube Premium. Jest obecnie domyślnie włączone w najnowszych wersjach przeglądarki na komputery oraz system iOS.



Otwarty kod uBlock Origin w walce z reklamowym monopolem

Wprowadzenie natywnego blokowania reklam na YouTube to eskalacja konfliktu między DuckDuckGo a Google. Uderza ona bezpośrednio w główne źródło przychodów wyszukiwarkowego giganta. Nowy mechanizm nie wymaga instalowania żadnych zewnętrznych rozszerzeń. Bazuje na sprawdzonych, otwartoźródłowych listach filtrów dostarczanych przez społeczność uBlock Origin, które dodatkowo uzupełniono o autorskie reguły kompatybilności.

Co niezwykle istotne dla użytkowników, funkcja ta działa niezależnie od znanego już odtwarzacza Duck Player. To pozwala na zachowanie standardowego wyglądu serwisu YouTube wraz z całą naszą historią oglądania oraz zapisanymi playlistami. Twórcy otwarcie przyznają, że nowa technologia może sporadycznie wydłużyć czas buforowania wideo przed jego uruchomieniem. Jednak po załadowaniu odtwarzanie przebiega całkowicie płynnie. Programiści zachęcają jednocześnie do zgłaszania ewentualnych błędów poprzez specjalne, anonimowe menu. System jest bowiem w fazie wdrożeniowej i wymaga stałego monitorowania.



Wykorzystanie zmęczenia algorytmami AI jako szansa na rynkowy sukces DuckDuckGo

Śmiałe uderzenie w platformę YouTube to przemyślany krok marketingowy DuckDuckGo, które coraz mocniej pozycjonuje się jako całkowite przeciwieństwo wszechobecnej komercjalizacji internetu. Twórcy przeglądarki sprytnie wykorzystują rosnące zmęczenie opinii publiczne AI – generatywnymi odpowiedziami na siłę wpychanymi przez Google do tradycyjnych wyników wyszukiwania.

Strategia ta przynosi wymierne korzyści. Dowodem tego jest pobicie historycznego rekordu dobowej liczby wyszukiwań w DuckDuckGo zaledwie miesiąc po tym, jak Google ogłosiło agresywną integrację swojego bota Gemini z główną wyszukiwarką. Należy jednak pamiętać, że w ten sposób DuckDuckGo drażni potężnego rywala. Google słynie z kolei z bezwzględnej walki z wszelkimi narzędziami blokującymi przychody z reklam. Możemy się zatem spodziewać, że amerykański gigant szybko zaktualizuje kod odtwarzacza, aby uniemożliwić działanie nowych filtrów. Moze też celowo spowolnić działanie samej witryny u niepokornych użytkowników.

Źródło tekstu: Neowin, PCMag / Zdjęcie otwierające: DuckDuckGo


reklama


⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.