Producenci chatbotów AI prześcigają się dziś nie tylko w możliwościach, ale także w sposobie wykorzystywania danych użytkowników. Większość popularnych usług analizuje rozmowy w celu trenowania modeli lub personalizacji odpowiedzi. Dla wielu osób to cena, którą trudno zaakceptować.
Na tym tle wyróżnia się Proton, firma znana z szyfrowanej poczty i usług nastawionych na ochronę prywatności. Jej chatbot Lumo właśnie doczekał się dużej aktualizacji, która nie tylko rozszerza jego możliwości, ale także jeszcze mocniej podkreśla filozofię działania opartą na bezpieczeństwie danych.
Lumo zyskał pamięć i nowe umiejętności
Pierwsza wersja Lumo nie należała do najbardziej wszechstronnych chatbotów na rynku. Najlepiej radziła sobie z pytaniami dotyczącymi usług Proton i podstawowych zagadnień związanych z prywatnością, ale przy bardziej ogólnych tematach szybko ujawniała swoje ograniczenia i nie dorównywała konkurentom pod względem jakości odpowiedzi.
Proton zaprezentował teraz drugą wersję swojego chatbota. Najważniejszą nowością jest wprowadzenie pamięci rozmów. W przeciwieństwie do wielu konkurencyjnych rozwiązań użytkownik sam decyduje jednak, czy funkcja ma być aktywna i jakie informacje mogą zostać zapamiętane.
Lumo potrafi teraz przeszukiwać sieć, analizować przesłane dokumenty, prowadzić bardziej złożone rozmowy oraz lepiej zapamiętywać preferencje użytkownika. Wszystkie zapisane informacje można w dowolnym momencie przejrzeć, edytować lub całkowicie usunąć. Funkcja pamięci pozostaje domyślnie wyłączona, co odróżnia usługę od wielu popularnych chatbotów.

Tryby i integracja z usługami Proton
Od tej wersji użytkownicy mają do wyboru dwa tryby: tryb szybki i tryb myślenia – przeznaczone odpowiednio do codziennych czynności i złożonych zagadnień. Lumo 2.0 pozwala też tworzyć specjalistycznych asystentów działających zgodnie z instrukcjami.
Aktualizacja przynosi także głębszą integrację z pozostałymi produktami firmy. Chatbot może korzystać z dokumentów zapisanych w Proton Drive, ułatwiając wyszukiwanie informacji i analizowanie plików bez konieczności ich pobierania na komputer. Proton zapowiada, że kolejne funkcje będą dodawane stopniowo.
Prywatność nadal jest najważniejsza
Największym atutem Lumo pozostaje jednak sposób przetwarzania danych. Proton deklaruje, że rozmowy są szyfrowane, a treści konwersacji nie służą do trenowania modeli sztucznej inteligencji. Firma podkreśla również, że nie sprzedaje danych reklamodawcom ani nie buduje profili użytkowników.
To podejście wynika z filozofii, którą Proton rozwija od lat w swoich pozostałych usługach, takich jak Proton Mail, Proton Drive czy Proton VPN. Lumo ma być naturalnym rozszerzeniem tego pakietu.
AI bez kompromisów?
Coraz więcej osób zaczyna zwracać uwagę nie tylko na jakość odpowiedzi, ale także na sposób przetwarzania danych. Lumo nie próbuje jeszcze konkurować z największymi modelami pod względem liczby funkcji, lecz oferuje coś, czego często brakuje u rywali – pełną kontrolę nad prywatnością.
Czy taki kierunek okaże się wystarczający, by przekonać użytkowników do zmiany przyzwyczajeń? Trudno to dziś ocenić. Pewne jest jednak, że Proton konsekwentnie buduje alternatywę dla usług AI, w której bezpieczeństwo danych jest jednym z najważniejszych elementów całego projektu.
Źródło: Proton