Chcesz zapłacić, a cena nagle rośnie. Nowe cło na chińskie paczki zbiera żniwa

Piotr MalinowskiSkomentuj
Chcesz zapłacić, a cena nagle rośnie. Nowe cło na chińskie paczki zbiera żniwa

Obowiązujące cła wymusiły zmianę strategii na Temu, Shein i AliExpress. Zaskoczenia oczywiście nie ma, dodatkowe koszty przenoszone są na klienta końcowego. Co jednak ciekawe, nie zawsze odbywa się to w identyczny sposób.



Każda platforma robi to inaczej, ale finalnie i tak zapłacimy więcej

Przeprowadzono analizę cen zakupu 50 najpopularniejszych produktów na każdej z trzech wspomnianych platform. Zareagowały one wręcz natychmiastowo na unijne zmiany, co ma ogromne znaczenie dla klientów. Pod uwagę wzięto cenę z pierwszego półrocza z ceną sprzedaży w pierwszym tygodniu lipca. Sprawdzono również moment, w którym pojawia się informacja o nieco wyższym przelewie.

Zacznijmy od Temu, gdzie tak naprawdę najtrudniej zauważyć jakiekolwiek zmiany. Podczas przeglądania list produktów i ich szczegółowych kart praktycznie nie uświadczymy widoku odstraszających cen. Nieprzyjemny widok raczy nas dopiero po wejściu do koszyka – sporo osób zatem przymknie już oko i sfinalizuje transakcję. Klient widzi bowiem pełny kosz zakupu na końcowym etapie ścieżki zakupowej.



Diametralnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku AliExpress, gdzie samo przeskakiwanie pomiędzy ofertami jest bolesne. Skok cen widać od pierwszej chwili, więc po wejściu do koszyka nie odczuwamy żadnego zaskoczenia. Tutaj zapewne zadowoleni będą klienci szukający pełnej transparentności. Platforma odsiewa niezdecydowanych konsumentów już na samym starcie.

Shein postanowił stanąć pośrodku, gdyż ceny niektórych produktów faktycznie się zwiększyły, ale w koszyku też zobaczymy opłatę dodatkową. Tutaj więc trudno mówić o jakichkolwiek plusach dla przeciętnych konsumentów, po prostu muszą być nastawieni, że zapłacą więcej niż jeszcze kilka tygodni wcześniej.

Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?

Najprostszym wyjściem jest cierpliwe czekanie na coraz więcej magazynów w krajach członkowskich Unii Europejskiej i omijanie dodatkowych opłat. Jeśli jednak już zamawiacie paczki z Chin… po prostu musicie spędzać więcej czasu na analizie ukrytych kosztów i faktycznych podwyżek. To od Was zależy ocena opłacalności danego zakupu.

Niektórzy dalej będą kupować, niektórzy częściej wybiorą polskie platformy, a jeszcze inni uświadomią sobie, że wcale tych rzeczy nie potrzebują. Obecnie sytuacja należy do tych z gatunku dynamicznych, zobaczymy co przyniosą kolejne miesiące w kontekście reakcji sklepów na cła.

Źródło tekstu: Univio, WhenUbuy / Zdjęcie otwierające: Temu, AliExpress, unsplash.com (@christnerfurt)


reklama


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.