Chrome po cichu pobiera 4GB model AI na komputery. Użytkownicy są wściekli

Bartłomiej LisSkomentuj
Chrome po cichu pobiera 4GB model AI na komputery. Użytkownicy są wściekli

Google Chrome od miesięcy zmienia się w przeglądarkę napędzaną sztuczną inteligencją. Nowe funkcje pojawiają się stopniowo, często bez większego rozgłosu. Jedna z nich budzi jednak poważne wątpliwości. Wraz z nią całe gigabajty danych trafiają na komputery użytkowników bez ich wiedzy.



Coraz więcej użytkowników Chrome zauważa nagłe spadki wolnego miejsca na dysku. Winowajcą jest model AI pobierany automatycznie przez przeglądarkę. Problem polega na tym, że użytkownik nie jest o tym jasno informowany. To rodzi pytania o przejrzystość działań Google.

Model ukryty w przeglądarce

W katalogu danych Chrome pojawia się folder zawierający około 4 GB plików. To tzw. wagi modelu językowego Gemini Nano, czyli lokalnej wersji sztucznej inteligencji Google. Przeglądarka pobiera je automatycznie, bez wyraźnej zgody użytkownika.



Ręczne usunięcie tych plików nie rozwiązuje problemu. Chrome po pewnym czasie ponownie je pobiera, przywracając cały pakiet. Wyłączenie tej funkcji wymaga odnalezienia dosyć enigmatycznie nazwanej opcji w ustawieniach. Dotrą do niej tylko użytkownicy, którzy mają świadomość, że taki model jest pobierany.

Po co Chrome lokalne AI?

Model Gemini Nano ma umożliwiać działanie wybranych funkcji bez dostępu do internetu. Chodzi m.in. o pomoc w pisaniu czy generowanie podsumowań treści. To część szerszego trendu przenoszenia obliczeń bezpośrednio na urządzenie użytkownika. Paradoks polega na tym, że najbardziej widoczne i najczęściej używane funkcje AI w Chrome nadal działają w chmurze. Lokalny model wykorzystywany jest głównie w mniej eksponowanych narzędziach. Dla wielu użytkowników oznacza to, że zajmuje on miejsce na dysku, nie oferując wyraźnych korzyści.

Kontrowersje

Eksperci zwracają uwagę, że działanie Google może naruszać zasady przejrzystości. Pobieranie dużych plików bez wiedzy użytkownika budzi uzasadnione obawy – szczególnie w Europie, gdzie przepisy dotyczące prywatności są bardziej restrykcyjne. Do tego dochodzi skala zjawiska. Jeśli tak duże pliki trafiają na miliony urządzeń, konsekwencją jest ogromne zużycie transferu i energii.

Jak się tego pozbyć?

Istnieje sposób na ograniczenie tego mechanizmu, ale nie jest on oczywisty. Aby zablokować pobieranie lokalnego modelu Gemini Nano w Chrome, należy wejść w ustawienia eksperymentalne przeglądarki (chrome://flags) i wyłączyć opcję „optimization guide on device model”. Po dezaktywacji funkcji i ponownym uruchomieniu przeglądarki, Chrome nie powinien ponownie pobierać modelu.

Źródło: The Privacy Guy, Techspot


Bartlomiej LisNa co dzień administrator systemów, z pasją zgłębiający świat nowych technologii. Po godzinach zajmuje się grafiką cyfrową, ale także bardziej tradycyjną sztuką: malarstwem, fotografią analogową.