ChatGPT to nowe uzależnienie. Generujecie prompty jak szaleni

Piotr MalinowskiSkomentuj
ChatGPT to nowe uzależnienie. Generujecie prompty jak szaleni

Jeśli korzystacie z narzędzia ChatGPT, to muszę Was zmartwić – nie jesteście ani trochę wyjątkowi. Asystent ze stajni OpenAI jest coraz popularniejszy i ten stan rzeczy raczej zbyt prędko nie ulegnie zmianie. Jak wynika z najnowszych danych, użytkownicy każdego dnia wpisują kilka miliardów promptów. Wynik robi ogromne wrażenie, lecz amerykańskiej firmie nadal jest daleko do ruchu generowanego przez Google – różnica z miesiąca na miesiąc staje się jednak coraz mniejsza.



ChatGPT to usługa, od której powoli stajemy się uzależnieni

Tytułowe narzędzie regularnie zyskuje interesujące usprawnienia. Dopiero co informowaliśmy Was o agencie napędzanym sztuczną inteligencją. Każda chętna osoba może udostępnić mu dostęp do peceta, co poskutkuje automatyzacją wielu żmudnych i powtarzalnych procesów. Chodzi o wyszukiwanie najtańszych ofert, planowanie zagranicznych podróży czy wysyłanie rutynowych wiadomości w równym odstępie czasu.

Popularność opisywanego asystenta jest bezdyskusyjna. Czasami jednak do mediów przebijają się suche dane, które uświadamiają o jakiej skali zainteresowania mówimy. Najczęściej słyszymy o liczbie aktywnych konsumentów, teraz jednak przyszedł czas na ujawnienie nieco innej wartości. Przedstawiciele firmy OpenAI zdradzili ile promptów każdego dnia obsługuje ChatGPT – lepiej usiądźcie, bo wynik może zwalić z nóg.



ChatGPT (Android) – pobierz aplikację z naszej bazy danych

Okazuje się, że użytkownicy codziennie wysyłają więcej niż 2,5 miliarda promptów. Przekłada się to na około 912,5 miliarda zleceń rocznie – tak przynajmniej wynika z danych udostępnionych przez Axios, które zostały potwierdzone przez OpenAI. Wynik robi ogromne wrażenie, choć nieco blednie przy tym, co regularnie notuje największy rywal w postaci Google. Tam skala popularności jest nieporównywalna, choć różnica dynamicznie maleje.

Czy kiedykolwiek uda się pokonać największego giganta?

Google każdego roku notuje 5 bilionów wyszukiwań, co wręcz trudno sobie wyobrazić. To nieco ponad pięć razy więcej niż ChatGPT, choć czy porównywanie ma jakikolwiek sens? Lepiej spojrzeć na dynamikę wzrostu i tutaj asystent AI wypada znacznie lepiej. Jeszcze w grudniu 2024 roku liczba użytkowników wynosiła 300 milionów tygodniowo, natomiast w marcu 2025 roku rezultat ten wynosił już ponad 500 milionów.

Trudno wyobrazić sobie scenariusz zakładający nagły upadek OpenAI oraz spadek zainteresowania chatbotem. Prawdopodobnie liczba aktywnych konsumentów nadal będzie regularnie rosnąć. Warto też wspomnieć o wielkich planach dotyczących stworzenia własnej przeglądarki internetowej – do jej zapowiedzi powinno dojść w przeciągu kilku najbliższych tygodni. Zapewne sporo osób porzuci wtedy Chrome i przejdzie do konkurencji.

Przyznajcie się zatem – też korzystacie z usługi ChatGPT do wykonywania poszczególnych zadań czy raczej preferujecie tradycyjne metody?


Źródło: Axios / Zdjęcie otwierające: OpenAI, unsplash.com (@wolfgang_hasselmann)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.