Jak sztuczna inteligencja uzależnia nas od zakupów online? Shein i Temu pod lupą

Marta BorkowskaSkomentuj
Jak sztuczna inteligencja uzależnia nas od zakupów online? Shein i Temu pod lupą

W ostatnich latach na europejskim rynku e-commerce pojawiły się platformy oferujące ultratanie produkty – m.in. Shein, Temu czy AliExpress. W samej Francji liczba kart płatniczych, na których rejestrowano przynajmniej jedną transakcję miesięcznie w tego typu serwisach, wzrosła o 20% w ciągu roku – wynika z badań BPCE Digital & Payments.



Tanie zakupy przyciągają miliony użytkowników, ale za ich sukcesem stoi coś więcej niż niskie ceny. W centrum tego modelu biznesowego znajduje się sztuczna inteligencja (AI), która precyzyjnie analizuje nasze zachowania i podsuwa produkty, zanim jeszcze zdążymy o nich pomyśleć.

Algorytmy, które wiedzą, czego chcemy, zanim to wiemy

Shein, Temu i podobne platformy wykorzystują narzędzia AI do tworzenia profili behawioralnych klientów. Algorytmy analizują dane o aktywności użytkowników – co klikają, jak długo oglądają produkty, kiedy najczęściej kupują – i na tej podstawie przewidują, co może ich zainteresować.



Celem nie jest tylko dopasowanie oferty, ale wywołanie potrzeby zakupu, zanim ta realnie się pojawi. W tym celu wykorzystywany jest efekt FOMO („fear of missing out” – strach przed przegapieniem okazji). Ograniczone czasowo promocje, komunikaty o kończących się zapasach i personalizowane rekomendacje mają wywołać wrażenie, że jeśli nie kupimy teraz, stracimy coś wyjątkowego.

AI nieustannie uczy się na podstawie naszych reakcji – każdy klik, każde dodanie produktu do koszyka czy nawet długość zatrzymania wzroku na zdjęciu jest analizowana w czasie rzeczywistym. Dzięki temu algorytmy potrafią podsuwać kolejne oferty z coraz większą skutecznością.

Temu

Zakupy jak gra – mechanizmy, które wciągają

Ważnym elementem strategii tych platform jest grywalizacja (gamifikacja), czyli wykorzystywanie mechaniki gier do zwiększenia zaangażowania klientów. Aplikacja Temu przypomina momentami kasyno – pojawiają się w niej koła fortuny, liczniki odmierzające czas do końca promocji, a także mini-gry, takie jak „Farmland” czy „Fishland”, w których można zdobywać punkty i zniżki. To wszystko nie jest przypadkowe – AI analizuje reakcje użytkownika i dopasowuje rodzaj bodźców, które najskuteczniej go przyciągają.

Psychologicznie działa to podobnie jak hazard – mechanizm nagrody i oczekiwania jest nieustannie pobudzany. W efekcie użytkownicy spędzają w aplikacji więcej czasu, a ich zachowania stają się coraz bardziej przewidywalne i sterowalne.

Personalizowany sklep dla każdego

Sztuczna inteligencja nie tylko reaguje na nasze wybory, ale też kreuje indywidualny świat zakupowy. Na platformach takich jak Shein każdy użytkownik widzi nieco inny sklep – dopasowany do jego gustu, historii zakupów i preferencji.


To sprawia, że rośnie prawdopodobieństwo zakupów impulsywnych. AI analizuje też dane zewnętrzne – wyszukiwania w Google, posty w mediach społecznościowych, a nawet działania konkurencji. Shein wykorzystuje własne algorytmy, które śledzą trendy w czasie rzeczywistym – od kolorów po kroje ubrań – i przekazuje te dane producentom. Dzięki temu firma potrafi w ciągu kilku dni stworzyć nowy produkt, który idealnie wpisuje się w aktualną modę.

Cena za wygodę – pytania o etykę i prywatność

Za błyskawicznym rozwojem tanich platform zakupowych stoją jednak poważne wątpliwości etyczne. Algorytmy pozostają w dużej mierze nieprzejrzyste, a użytkownicy często nie mają pojęcia, jak wykorzystywane są ich dane.

W 2022 roku Shein została ukarana przez władze stanu Nowy Jork za zatajenie faktu, że dane blisko 40 milionów użytkowników wyciekły w 2018 roku. Firma jest też obecnie przedmiotem postępowania Komisji Europejskiej, która bada m.in. przypadki wprowadzania klientów w błąd poprzez fałszywe promocje i niejasne informacje kontaktowe.

Europa reaguje – nowe przepisy mają chronić użytkowników

W odpowiedzi na rosnące obawy dotyczące wpływu sztucznej inteligencji na konsumentów, Unia Europejska wprowadza dwa kluczowe akty prawne: Digital Services Act (DSA) i AI Act.

Pierwszy z nich ma chronić użytkowników przed nielegalnymi treściami, manipulacyjnymi interfejsami i nieprzejrzystymi algorytmami. Drugi – AI Act – nakłada obowiązki informacyjne na firmy wykorzystujące systemy sztucznej inteligencji, zakazuje stosowania „wysokiego ryzyka” i wymaga przejrzystości działania.

Według raportu Statista z 2024 roku, systemy rekomendacji oparte na AI wpływają dziś na 35% wszystkich zakupów online. To pokazuje, jak ogromną władzę nad naszymi decyzjami mają algorytmy – i jak istotne jest ich uregulowanie.

Nowa era zakupów – i nowe wyzwania

Rozwój sztucznej inteligencji w e-commerce to nieunikniony proces, który z jednej strony zwiększa wygodę, a z drugiej – rodzi pytania o granice prywatności i autonomii konsumenta.

Dla wielu użytkowników tanie i szybkie zakupy to codzienność. Ale im bardziej personalizowane i dopasowane do naszych emocji stają się oferty, tym trudniej dostrzec, kiedy to nie my wybieramy produkty – tylko algorytm wybiera za nas.

Źródło: techxplore.com

Marta BorkowskaPasjonatka fotografii, książek i filmów. Zafascynowana nowościami technicznymi, światem nauki oraz tajemnicami kosmosu, ciągle poszukuję inspiracji i nowych tematów do swoich tekstów.