7 na 10 Polaków planuje zakup kamery do domu. Powód może zaskakiwać

Robert LewandowskiSkomentuj
7 na 10 Polaków planuje zakup kamery do domu. Powód może zaskakiwać

Aż 70 procent z nas planuje w ciągu najbliższego roku zakup kamery lub wideodomofonu. Zestawienie tego wyniku ze statystykami policyjnymi i badaniami nastrojów społecznych budzi konsternację. Polacy czują się we własnych domach bezpieczniej niż Niemcy, Włosi czy Francuzi. Po co nam więc ten cały osprzęt? Dane pokazują jednoznacznie: przestaliśmy traktować monitoring jak tarczę przed złodziejem. Dziś to po prostu narzędzie do obsługi codzienności.



Gdyby rynek domowej elektroniki dozorowej napędzał wyłącznie strach przed przestępczością, w Polsce firmy z tej branży miałyby poważny problem ze sprzedażą. Z najnowszych danych wynika, że aż 75% mieszkańców naszego kraju czuje się bezpiecznie w swoim codziennym życiu. To wskaźnik o blisko 10 punktów procentowych wyższy niż średnia odnotowana na tak dużych rynkach jak Niemcy, Francja, Włochy czy Hiszpania.

Jeszcze bardziej wyrazisty obraz wyłania się z ocen dotyczących samej przestrzeni domowej. Ponad 40% Polaków deklaruje, że we własnych czterech ścianach czuje się bardzo bezpiecznie. Dla porównania – średnia dla pozostałych badanych krajów z trudem przekracza 33%, a we Włoszech spada poniżej 28%. Wygląda więc na to, że w polskim domu syndrom oblężonej twierdzy przeszedł do historii.



Koniec z paranoją. Kamery do domu to święty spokój

Skoro jest tak dobrze, to skąd bierze się rynkowy boom i wspomniane 70% badanych, którzy w najbliższych 12 miesiącach zamierzają zainwestować w sprzęt wideo? Odpowiedź tkwi w zmianie definicji samego bezpieczeństwa.

Jeszcze dekadę temu montaż kamery na elewacji był zazwyczaj reakcją na traumę po włamaniu do sąsiada albo dowodem na mieszkanie w niebezpiecznej okolicy. Dziś te skojarzenia wyblakły. Z badania Home Security Consumer Index wyłania się spójny wniosek. Ochrona domu przestała kojarzyć się z defensywą, a zaczęła z czystym komfortem psychicznym.

Aż 75% ankietowanych zgadza się ze stwierdzeniem, że domowy monitoring ma po prostu dawkować spokój. Nie ma przypominać o ryzyku, tylko dawać pewność, że wszystko działa jak należy. Już teraz ponad połowa Polaków posiada w domu kamerę lub wideodomofon, a 62% z nas ma do tych urządzeń w pełni pozytywny stosunek.

Polak chce wygody, Francuz – szpiegowania

Najciekawsze wnioski z badania przynosi porównanie polskiej mentalności z podejściem konsumentów z Europy Zachodniej. Kiedy zapytano respondentów o pierwsze, spontaniczne skojarzenie z domową kamerą, na światło dzienne wyszły spore różnice kulturowe.

Na zachodzie Europy kamery wciąż mocno kojarzą się z inwigilacją i kontrolą nad osobami przebywającymi w budynku. Takie skojarzenie wskazał średnio co trzeci badany (33,3%), a we Francji wskaźnik ten wybił aż do 42,6%. W Polsce? Zaledwie 12,7%. Kamera w naszym salonie czy na podjeździe nie służy wyłącznie do patrolowania domowników.


reklama


W polskich odpowiedziach dominują prozaiczne potrzeby. To ogólna ochrona (46,6%) oraz sprawna kontrola nad posesją (38,3%). Na osobną uwagę zasługuje jednak wygoda. Jako kluczowy powód korzystania z monitoringu wskazało ją ponad 22% Polaków, podczas gdy europejska średnia utknęła na poziomie 15%. To wyraźny dowód na to, że traktujemy te urządzenia jak elementy smart home. Mają nam ułatwiać życie, a nie zmuszać do zabawy w detektywa.

Cyfrowy wizjer na czas urlopu

Jak ta wygoda wygląda w praktyce? Słupki w badaniu nie pozostawiają złudzeń. Rzadko podglądamy obraz z kamer w środku nocy w poszukiwaniu intruzów. Sprzętu używamy przede wszystkim wtedy, gdy wyjeżdżamy na wakacje (36%), pracujemy w biurze poza domem (31%) lub po prostu chcemy w ciągu dnia rzucić okiem, czy na posesji panuje porządek (30%).

Kamera zamieniła się w zdalny wizjer wejściowy. Zaglądamy w ekran smartfona w przerwie na kawę, żeby sprawdzić, czy kurier zostawił paczkę pod właściwymi drzwiami, czy brama wjazdowa na pewno się zamknęła po naszym wyjeździe do pracy, albo co dokładnie dzieje się w ogrodzie, gdy nas nie ma. Bez strachu, bez paniki. Po prostu dla własnej wygody.

Dane liczbowe pochodzą z badania Reolink Home Security Index. Badanie zrealizowano na próbie 6014 respondentów z pięciu krajów Europy (Polska, Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania). Próba badawcza w Polsce wyniosła 1001 osób.

Źródło tekstu: Reolink / Zdjęcie otwierające: Magnific

Robert LewandowskiLubię wiedzieć, jak działa świat, ten duży i ten tuż za rogiem. Fascynują mnie ludzie, społeczeństwo, nowe technologie i polityka, a najbardziej to, jak wszystko się ze sobą łączy i wpływa na nasze codzienne życie.