Koniec nerwowego odświeżania skrzynek pocztowych. Valve oficjalnie ruszyło z wysyłką wiadomości e-mail do osób, które zapisały się na rezerwację Steam Machine. Choć po zamknięciu list pojawiły się spore obawy o opóźnienia, amerykański producent rozwiewa wątpliwości na kilka dni przed oficjalnym, rynkowym debiutem sprzętu.
Zaczęło się od sporego strachu
Sytuacja od początku trzymała zainteresowanych graczy w napięciu. Amerykańskie przedsiębiorstwo potwierdziło niedawno, że nowy komputer oficjalnie pojawi się na rynku 30 czerwca. Rzecz w tym, że nabycie samego urządzenia nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. Chętni musieli najpierw dołączyć do specjalnego programu rejestracyjnego, aby w ogóle zyskać szansę na zdobycie swojego egzemplarza.
Zapisy ostatecznie dobiegły końca 25 czerwca. Do tego czasu nie pojawiły się jednak żadne oficjalne wiadomości na temat tego – co dalej? Wielu użytkowników zaczęło poważnie obawiać się opóźnienia premiery lub nagłej awarii systemu rezerwacji. Chyba wszyscy doświadczyliśmy co najmniej raz w życiu sytuacji, że gdy na coś bardzo mocno czekamy, potrafi wydarzyć się dosłownie wszystko. Na szczęście oczekiwanie właśnie dobiegło końca, a Valve rozsyła już wiadomości z potwierdzeniem do losowo wybranych osób.
Trzy dni i ani chwili dłużej
Sam mail potwierdzający obecność na liście to jednak dopiero początek całej drogi. Osoby, które zapewniły sobie rezerwację, nie mogą od razu sfinalizować transakcji i opłacić sprzętu. Valve wyśle osobną wiadomość z ofertą zakupu, kiedy konkretne urządzenie będzie już fizycznie gotowe.
Wtedy ma rozpocząć się prawdziwy wyścig z czasem. Klienci otrzymają dokładnie trzy dni na sfinalizowanie zamówienia od momentu otrzymania powiadomienia. Jeśli ktoś przegapi ten czas, jego rezerwacja zostanie automatycznie anulowana. Wolne miejsce natychmiast powędruje jednak do kolejnej osoby, która oczekuje w kolejce.

Niestety nie wszyscy z zapisanych na listę osób otrzymali lub otrzymają w najbliższym czasie dobre wieści na swoje skrzynki. Część graczy będzie otrzymywać powiadomienia o braku kwalifikacji do obecnej partii produkcyjnej. Ich nazwiska znajdą się poza pulą aktualnie dostępnych sztuk, ponieważ produkcja ma swoje ograniczenia.
Dla tych osób tli się, mimo wszystko, jeszcze pewna nadzieja na zakup. Jeśli pierwsi wybrani zrezygnują lub zapomną o zapłacie w ciągu wspomnianych 72 godzin, oczekujący będą przesuwani z listy rezerwowej do aktywnej kolejki. Szczęśliwcy, którym uda się sfinalizować zakup, powinni otrzymać sprzęt dość szybko. System powinien wystartować 30 czerwca, a pierwsze dostawy miałyby trafiać do zainteresowanych już w pierwszym tygodniu lipca.
Kiedy ruszy kolejna runda rejestracji dla pozostałych chętnych? Tego Valve na razie nie zdradza.
Źródło: Notebookcheck.net / Zdj. otwierające: Valve