Komputer zalany olejem mineralnym działa świetnie
Youtuberzy nie potrzebowali obudowy. Zamiast tego sięgnęli po odpowiednio duże akwarium. Oprócz tego kupili także kilka pojemników oleju mineralnego. Mieszanina płynnych węglowodorów oczyszczonych z wazeliny, powstała w wyniku przeróbki ropy naftowej jest bezpieczna dla zalewanych nią podzespołów komputerowych. Oczywiście w komputerze zabrakło klasycznego talerzowego dysku twardego, który nie działałby poprawnie ze względu na ruchome elementy.
Poza tym w komputerze znalazły się zupełnie zwyczajne podzespoły. Procesor Intel Core i5-11500, płyta główna ASUS Prime B560M-A, pamięci RAM TeamGroup T-Force Delta RGB 3200, dysk SSD M.2 NBMe WD o pojemności 500 GB oraz zasilacz modularny EVGA 550GM SFX. Na zewnątrz obudowy znalazł się radiator DIYhz 240 mm z dwoma wentylatorami. Na procesorze umieszczono radiator z kręcącym się wentylatorem, który pełni funkcję głównie estetyczną.
Procesor w Valorant nie przekraczał temperatury ok. 52 stopni Celsjusza, w Minecrafcie był o kilka stopni Celsjusza cieplejszy. Youtuberzy zauważyli, że olej wewnątrz akwarium odrobinę rozgrzewał ścianki akwarium dopiero po ok. trzydziestu minutach zabawy. Nawet po godzinie grania w Fortnite ciecz radziła sobie ze sprawnym chłodzeniem procesora.
A gdzie karta graficzna?
Zapewne zauważyliście, że w prezentowanym wyżej komputerze nie ma dedykowanej karty graficznej. Nie znaczy to oczywiście, że w takich komputerach nie stosuje się wydajnych GPU. Stosuje się, co pokazuje przykład komputera chłodzonego olejem zbudowanego przez MoreleTV.
Źródło: Toasty Bros