Zalali komputer olejem mineralnym. Oto, jak działał (wideo)

Maksym SłomskiSkomentuj
Zalali komputer olejem mineralnym. Oto, jak działał (wideo)
Komputery stacjonarne są zalewane olejem mineralnym przez odważnych entuzjastów od wielu lat. Niektórzy robią to wyłącznie dla efektu wizualnego, inni po to, aby skutecznie obniżyć temperaturę pracy najważniejszych podzespołów. Prowadzący kanał Toasty Bros na YouTube twierdzą, że jako pierwsi na świecie zalali olejem desktopa z systemem Windows 11. Niezależnie od prawdziwości tego stwierdzenia, to dobra okazja, aby niektórzy z Was po raz pierwszy zobaczyli taki nietypowy projekt.



Komputer zalany olejem mineralnym działa świetnie

Youtuberzy nie potrzebowali obudowy. Zamiast tego sięgnęli po odpowiednio duże akwarium. Oprócz tego kupili także kilka pojemników oleju mineralnego. Mieszanina płynnych węglowodorów oczyszczonych z wazeliny, powstała w wyniku przeróbki ropy naftowej jest bezpieczna dla zalewanych nią podzespołów komputerowych. Oczywiście w komputerze zabrakło klasycznego talerzowego dysku twardego, który nie działałby poprawnie ze względu na ruchome elementy.

Poza tym w komputerze znalazły się zupełnie zwyczajne podzespoły. Procesor Intel Core i5-11500, płyta główna ASUS Prime B560M-A, pamięci RAM TeamGroup T-Force Delta RGB 3200, dysk SSD M.2 NBMe WD o pojemności 500 GB oraz zasilacz modularny EVGA 550GM SFX. Na zewnątrz obudowy znalazł się radiator DIYhz 240 mm z dwoma wentylatorami. Na procesorze umieszczono radiator z kręcącym się wentylatorem, który pełni funkcję głównie estetyczną.



Procesor w Valorant nie przekraczał temperatury ok. 52 stopni Celsjusza, w Minecrafcie był o kilka stopni Celsjusza cieplejszy. Youtuberzy zauważyli, że olej wewnątrz akwarium odrobinę rozgrzewał ścianki akwarium dopiero po ok. trzydziestu minutach zabawy. Nawet po godzinie grania w Fortnite ciecz radziła sobie ze sprawnym chłodzeniem procesora.

A gdzie karta graficzna?

Zapewne zauważyliście, że w prezentowanym wyżej komputerze nie ma dedykowanej karty graficznej. Nie znaczy to oczywiście, że w takich komputerach nie stosuje się wydajnych GPU. Stosuje się, co pokazuje przykład komputera chłodzonego olejem zbudowanego przez MoreleTV.

Źródło: Toasty Bros


Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.