Xiaomi ogłosiło premierę szeregu nowych urządzeń. Mamy tu do czynienia z istnym bazarem różności, gdyż za kilka dni nastąpi debiut nie tylko flagowych smartfonów, ale też przedziwnych słuchawek oraz luksusowych samochodów. Co wybieracie?
Xiaomi chce być specem od wszystkiego. Nadchodzące premiery szokują
Chiński producent ogłosił właśnie datę premiery szeregu długo wyczekiwanych sprzętów. Ujrzeliśmy grafiki promocyjne urządzeń, które dotychczas przewijały się wyłącznie w nieoficjalnych doniesieniach. Specjalne wydarzenie odbędzie się już 21 maja 2026 roku, wtedy też zapowiedziane nowości ujrzymy w pełnej krasie.
Główną gwiazdą eventu będzie oczywiście YU7 GT, czyli elektryczny SUV mający być uniwersalnym do granic możliwości. Sprawdzi się przede wszystkim na długich trasach, ale przy okazji zadowoli fanów sportowego zacięcia. Podobno doczekamy się 1003 koni mechanicznych, maksymalnej prędkości na poziomie 300 km/h oraz 705 zasięgu na jednym ładowaniu.

Zapewne zdążyliście już czytać o Xiaomi 17 Max, czyli flagowcu z prawdziwego zdarzenia. Tutaj szykuje się przede wszystkim pokaz fotograficznych możliwości za sprawą 200 MP obiektywu od firmy Leica. Smartfon otrzyma również baterię o pojemności 8000 mAh, a także 6,9-calowy ekran rozciągnięty na praktycznie całą szerokość sprzętu.

Miłym dodatkiem są również słuchawki, których konstrukcję możecie już kojarzyć. Dostajemy podobny koncept jak w przypadku HUAWEI FreeClip, choć oczywiście nie brakuje własnej inwencji twórczej. 11-milimetrowy przetwornik, wsparcie dla LHDC 5.0 oraz jakościowe materiały – to główne cechy sprzętu.

Kolejnym hitem sprzedażowym może być także opaska Band 10 Pro, która bardziej przypomina klasyczny smartwatch. Najwidoczniej producent chce zadowolić przede wszystkim posiadaczy smartfonów Apple, gdyż w materiałach marketingowych przynajmniej kilka razy pojawia się wzmianka o synchronizacji z iPhone’ami.
Na europejską premierę powyższych nowości jeszcze przyjdzie nam trochę poczekać.
Źródło tekstu: Gizmochina, Xiaomi / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Anna Borzęcka)