Xiaomi 17T oficjalnie w Polsce. Marka coraz odważniej testuje cierpliwość klientów

Maksym SłomskiSkomentuj
Xiaomi 17T oficjalnie w Polsce. Marka coraz odważniej testuje cierpliwość klientów

Xiaomi przywiozło dziś do Europy nie tylko nowe akcesoria: opaskę Xiaomi Smart Band 10 Pro, zegarek Watch S5 46 mm i słuchawki Buds 6. Najważniejszym punktem premiery były smartfony z serii Xiaomi 17T, które najlepiej pokazują, w którym miejscu znajduje się dziś marka. Specyfikacja wygląda obiecująco, dostępność w Polsce stała się faktem, ale cena prowokuje pytanie, czy wizerunek Xiaomi jako króla opłacalności da się jeszcze utrzymać.



Xiaomi 17T i 17T Pro. Teleobiektyw trafia do obu modeli

Zaprezentowana dziś oficjalnie w Europie w Wiedniu seria smartfonów Xiaomi 17T składa się z dwóch modeli: Xiaomi 17T oraz Xiaomi 17T Pro. Oba smartfony stawiają przede wszystkim na ekran AMOLED, duże akumulatory, aparaty rozwijane we współpracy z Leica i teleobiektyw z 5-krotnym zoomem. To ostatnie jest istotne, bo teleobiektyw trafił do obu wersji, a nie tylko do droższego wariantu Pro.

Xiaomi 17T Pro dostał 50-megapikselowy aparat główny z matrycą 1/1,31 cala, a Xiaomi 17T korzysta z matrycy 1/1,55 cala. Oba modele mają też teleobiektyw 50 MP z optyczną stabilizacją obrazu. Producent mówi o 5-krotnym zoomie optycznym, 10-krotnym zoomie „klasy optycznej” oraz 120-krotnym AI Ultra Zoom, choć ten ostatni parametr warto traktować bardziej jako ciekawostkę niż coś, co zdecyduje o jakości zdjęć.



Nowością w oprogramowaniu jest Leica Live Moment, czyli funkcja działająca podobnie do ruchomych zdjęć znanych ze smartfonów Apple iPhone. Telefon ma zapisywać nie tylko pojedynczy kadr, lecz także krótki fragment ruchu.

W przypadku wideo wyraźniej wyróżnia się Xiaomi 17T Pro. To właśnie droższy model ma obsługiwać nagrywanie 4K przy 60 kl./s z efektem bokeh. Tryb kinowy Live również został zarezerwowany dla wersji Pro i ma zostać udostępniony w drodze aktualizacji oprogramowania jeszcze w dniu premiery.

Duże baterie, jasne ekrany i nowe procesory

Xiaomi mocno podkreśla pojemność akumulatorów i tu faktycznie ma się czym pochwalić. Xiaomi 17T Pro ma baterię 7000 mAh, czyli największą w historii serii T na rynkach międzynarodowych. Smartfon obsługuje przewodowe ładowanie HyperCharge 100 W oraz bezprzewodowe HyperCharge 50 W. Xiaomi 17T dostał akumulator 6500 mAh i przewodowe ładowanie 67 W.

Różnice widać również w procesorach. Xiaomi 17T Pro korzysta z układu MediaTek Dimensity 9500 wykonanego w litografii 3 nm, a Xiaomi 17T z MediaTeka Dimensity 8500-Ultra w procesie 4 nm. W obu przypadkach postawiono na pamięć na dane w szybkim formacie UFS 4.1. Producent wspomina też o systemie chłodzenia Xiaomi 3D IceLoop, który ma pomagać w utrzymaniu stabilnej wydajności pod obciążeniem. Jak zwykle przy takich deklaracjach, realną skuteczność zweryfikują testy.

Oba smartfony mają ekrany AMOLED 1.5K o szczytowej jasności 3500 nitów. W Xiaomi 17T Pro odświeżanie dochodzi do 144 Hz, a w podstawowym Xiaomi 17T do 120 Hz. Wersja Pro ma też cieńsze, równe ramki o szerokości 1,29 mm z każdej strony ekranu. Xiaomi dorzuca do tego pakiet rozwiązań ochrony wzroku oraz certyfikaty TÜV Rheinland, ale najważniejsze dla użytkownika i tak będzie to, czy ekran pozostanie czytelny w słońcu i nie będzie męczył oczu wieczorem.


polecane wideo - obserwuj nas na YouTube



Polskie ceny Xiaomi 17T. Tanio już było?

Smartfony są już dostępne w Polsce. Xiaomi 17T występuje w kolorach Deep Violet, Deep Blue i Black, natomiast 17T Pro w kolorach Violet, Blue i Black.

Xiaomi 17T w wersji 12/256 GB kosztuje w naszym kraju 2999 zł. Za wariant 12/512 GB trzeba zapłacić 3399 zł. Cena modelu Pro startuje z kolei od 3699 zł za konfigurację 12/256 GB. Wersja 12/512 GB została wyceniona na 3999 zł, a topowy wariant 12 GB RAM i 1 TB pamięci kosztuje 4499 zł.

Marka taką wyceną wyraźnie przesuwa serię T w stronę wyższej półki. Problem w tym, że przy takich kwotach klient zaczyna porównywać nie tylko procesor, baterię i aparat, ale też aktualizacje, obecność reklam w oprogramowaniu, wartość przy odsprzedaży oraz siłę całego ekosystemu.

Na osłodę Xiaomi przygotowało ofertę premierową. Przy zakupie Xiaomi 17T 12/512 GB można dobrać za darmo hulajnogę Xiaomi Electric Scooter 6 Lite albo robota sprzątającego Xiaomi Vacuum Cleaner G30 Max. Taka sama promocja dotyczy Xiaomi 17T Pro w wariantach 12/512 GB i 12 GB/1 TB. Według Xiaomi rekomendowana cena obu gratisów wynosi 1499 zł, więc mogą mocno wpłynąć na postrzeganie dość wysokiej ceny.

Xiaomi przestało walczyć o Polaków cenami

Najbardziej niewygodne dla Xiaomi jest porównanie z innymi rynkami. Na Filipinach Xiaomi 17T kosztuje około 33 999 peso, czyli nieco ponad 2000 złotych. Tam smartfon wygląda więc jak propozycja ustawiona do ostrej walki o klienta. W Polsce cena startuje od 2999 zł, a to już zupełnie inny rząd wielkości. Dla kontrastu iPhone 17 kosztuje na Filipinach około 57 990 peso, czyli mniej więcej 3400-3500 zł, a w Polsce 3999 zł. Apple też różnicuje ceny w zależności od rynku, ale skala tej różnicy nie bije aż tak mocno po oczach.

W przypadku Xiaomi widać jak na dłoni, że marka na jednym rynku chce być agresywną alternatywą, a na drugim próbuje coraz śmielej wejść z serią 17T w segment premium. Problem w tym, że Polacy niekoniecznie muszą uznać gratis w postaci hulajnogi albo robota za lepszy argument niż po prostu niższą cenę telefonu.

Źródło: Xiaomi

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.