Wyciek Pixel 11 zaskakuje. Lepsze aparaty, ale ta bateria…

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Wyciek Pixel 11 zaskakuje. Lepsze aparaty, ale ta bateria…

Nowy przeciek dotyczący serii Google Pixel 11 ujawnia coraz pełniejszy obraz nadchodzących flagowców Google. Informacje pochodzące od leakera Mystic Leaks wskazują na wyraźne zmiany w kluczowych elementach urządzeń – od aparatów i wyświetlaczy, przez układ Tensor G6, aż po nowy system „Pixel Glow” z diodami RGB zastępującymi dotychczasowe rozwiązania. Chociaż część parametrów ma zostać ulepszona, pojawiają się też doniesienia o możliwych kompromisach, m.in. w kwestii baterii i wybranych funkcji.



Ekrany jaśniejsze niż dotąd i zmiany w konstrukcji

Według najnowszych przecieków seria Google Pixel 11 ma zachować znane rozmiary wyświetlaczy, ale wprowadzić zauważalne ulepszenia jakości obrazu. Pixel 11 Pro otrzyma ekran 6,3 cala, a Pixel 11 Pro XL 6,8 cala, oba w technologii LTPO OLED. Kluczową zmianą ma być jednak jasność. W trybie zewnętrznym modele Pro mają osiągać nawet około 2450 nitów. To oznacza znaczną poprawę względem poprzedniej generacji i lepszą czytelność w pełnym słońcu.

W przeciekach pojawia się również informacja o jeszcze jaśniejszych panelach w całej serii. W zależności od modelu maksymalne wartości mogą sięgać nawet 3100–3600 nitów. Oprócz tego mówi się o utrzymaniu wysokiej częstotliwości odświeżania 1-120 Hz oraz wysokiej gęstości pikseli, co ma zapewnić płynność i ostrość obrazu w codziennym użytkowaniu.



Zmiany obejmują także konstrukcję urządzeń, ale nie w formie rewolucji. Google ma zamiar kontynuować znany design, jednocześnie wprowadzając drobne korekty i odświeżenia materiałów. W przeciekach pojawia się także wzmianka o nowym elemencie wizualnym w wyspie aparatów, który zastąpi dotychczasowy czujnik temperatury. Zamiast niego ma pojawić się matryca diod RGB, określana roboczo jako „Pixel Glow”, która może pełnić funkcję wizualnych powiadomień.

Nowe aparaty, Tensor G6 i kontrowersyjne zmiany w baterii

Najwięcej zmian w serii Google Pixel 11 ma dotyczyć fotografii i wnętrza urządzeń. Według przecieków Pixel 11 Pro oraz Pro XL otrzymają nowe sensory aparatu, w tym główny i teleobiektyw. Wspomina się o nowym czujniku 50 MP, który może trafić również do pozostałych modeli serii. Google ma więc kontynuować strategię ulepszania jakości zdjęć poprzez zmiany sprzętowe, a nie tylko algorytmiczne.

Równocześnie pojawiają się informacje o nowym układzie Tensor G6, który ma być produkowany w procesie 2 nm. Chip ma mieć nietypową konfigurację rdzeni i zapewnić większą wydajność oraz lepsze przetwarzanie AI. W przeciekach wspomina się również o nowym układzie GPU oraz ulepszonym układzie bezpieczeństwa i przetwarzania obrazu, co ma bezpośrednio przełożyć się na możliwości fotograficzne.

Nie wszystkie informacje są jednak pozytywne. Według leaków bateria w modelach Pro i Pro XL może być mniejsza niż w poprzedniej generacji (około 4707 mAh w Pro i 5000 mAh w XL). W przypadku podstawowego modelu i wersji Fold również pojawiają się niższe wartości minimalne w porównaniu do serii Pixel 10. Google może więc celować w optymalizację energii zamiast zwiększania pojemności.

Dodatkowo mówi się o ograniczeniach w konfiguracjach pamięci oraz zmianach w funkcjach biometrycznych. W nadchodzących modelach może zabraknąć zaawansowanego rozpoznawania twarzy IR. Z kolei pamięć RAM ma sięgać nawet 16 GB w wersjach Pro, chociaż podstawowy model może oferować 8 lub 12 GB.


Źródło: PhoneArena, Notebookcheck, Android Authority

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.