Wirtualne postacie zamieszkają na biurku. Sony pokazało ekran 3D działający bez okularów

Bartłomiej LisSkomentuj
Wirtualne postacie zamieszkają na biurku. Sony pokazało ekran 3D działający bez okularów

Wyobraź sobie, że na Twoim biurku pojawia się trójwymiarowa postać, którą możesz oglądać z różnych perspektyw. Nie potrzebujesz do tego specjalnych okularów ani zestawu do wirtualnej rzeczywistości. Sony zaprezentowało właśnie urządzenie, które pozwala uzyskać taki efekt.



Nowy Sony ELF-MN1 to niewielki wyświetlacz, który sprawia, że cyfrowe obiekty wyglądają niemal jak prawdziwe. Sekret tkwi w nietypowej technologii śledzenia oczu i generowania obrazu stereoskopowego. Japoński producent chce w ten sposób przenieść trójwymiarowe postacie i wirtualne przedmioty z ekranów komputerów do naszego otoczenia.

Ekran, który śledzi Twoje oczy

Sony ELF-MN1 wyposażono w 6-calowy wyświetlacz LCD o rozdzielczości 3840 × 2160 pikseli i częstotliwości odświeżania 60 Hz. Jego jasność sięga 470 nitów, a zagęszczenie pikseli wynosi 403 PPI. Najciekawsza jest jednak technologia wyświetlania obrazu. Wbudowane czujniki podczerwieni nieustannie monitorują położenie oczu użytkownika. Na podstawie tych informacji urządzenie generuje w czasie rzeczywistym dwa nieco różniące się obrazy, osobno dla każdego oka.



Mózg łączy je w jedną trójwymiarową scenę, dzięki czemu cyfrowe obiekty zyskują głębię. Efekt zmienia się wraz z położeniem głowy, co potęguje wrażenie obcowania z rzeczywistym przedmiotem. Technologia działa z odległości od 30 do 80 centymetrów i przy odchyleniu do 25 stopni od centralnej osi ekranu. Ma jednak istotne ograniczenie. Obraz 3D może prawidłowo oglądać tylko jedna osoba jednocześnie.

Postacie z anime zamieszkają na biurku

Sony przewiduje dla nowego wyświetlacza dość nietypowe zastosowanie. ELF-MN1 ma służyć przede wszystkim do prezentowania wirtualnych postaci, awatarów i cyfrowych figurek kolekcjonerskich. Urządzenie współpracuje między innymi z platformą HoloModel firmy Gugenka, oferującą trójwymiarowe modele bohaterów anime. Zamiast oglądać ulubioną postać na płaskim ekranie, użytkownik zobaczy ją jako przestrzenny obiekt.

Wyświetlacz może również zainteresować projektantów i twórców grafiki 3D. Pozwoli im prezentować modele przestrzenne bez zakładania gogli, a udostępniony zestaw narzędzi programistycznych umożliwi przygotowywanie własnych treści. Do działania potrzebny jest odpowiednio wydajny smartfon lub komputer z systemem Windows. Połączenie odbywa się przez przewód USB-C obsługujący przesyłanie obrazu.

Ile kosztuje futurystyczny wyświetlacz Sony?

ELF-MN1 waży zaledwie 350 gramów, a jego niewielka obudowa została zaprojektowana z myślą o ustawieniu na biurku. W urządzeniu znalazły się również głośniki stereofoniczne. Sprzedaż w Japonii rozpocznie się 11 grudnia 2026 roku. Przewidywana cena wynosi około 54 tys. jenów, czyli w przybliżeniu 1300 złotych bez uwzględnienia ewentualnych kosztów importu.

Na razie Sony nie zapowiedziało europejskiej premiery. Nie potwierdzono również możliwości zakupu ELF-MN1 z oficjalną dostawą do Polski. Osoby zainteresowane urządzeniem będą więc musiały poczekać na informacje dotyczące jego międzynarodowej dostępności – lub pokombinować ze sprowadzeniem produktu z kraju kwitnącej wiśni.

Źródło: Notebookcheck

Bartlomiej LisNa co dzień administrator systemów, z pasją zgłębiający świat nowych technologii. Po godzinach zajmuje się grafiką cyfrową, ale także bardziej tradycyjną sztuką: malarstwem, fotografią analogową.