Koszt produkcji nowoczesnego telefonu drastycznie podskoczył w ostatnich miesiącach. Pamięć DRAM oraz kości NAND Flash podrożały o kilkadziesiąt procent, sprawiając, że komponenty odpowiedzialne za pamięć podręczną przewyższyły ceną nawet główne procesory. Eksperci wskazują, że za ten gigantyczny skok odpowiada przede wszystkim światowy boom na infrastrukturę sztucznej inteligencji. Producenci chipów przestawili linie produkcyjne na zaopatrywanie serwerowni AI, co wywołało dotkliwy deficyt na rynku urządzeń mobilnych.
Firmy technologiczne stanęły przed trudnym dylematem – podnieść cenę końcową dla klienta albo po cichu obciąć budżet na podzespoły, których braki najtrudniej zauważyć w specyfikacji. Wygląda na to, że w branży wytypowano już głównego poszkodowanego tych cięć – jakość wbudowanych głośników.
Xiaomi 17T pod lupą testerów. Słabszy bas i gorsze brzmienie
Pierwsze wyraźne sygnały tego zjawiska ujawniły niezależne testy przeprowadzone przy okazji recenzji Xiaomi 17T. Testy wykazują, że tegoroczny model brzmi zauważalnie gorzej niż mniejszy Xiaomi 17, a nawet gorzej niż jego bezpośredni poprzednik z ubiegłego roku Xiaomi 15T. Nowszy smartfon oferuje spłycony bas, mniejszą głębię oraz gorszą separację wysokich tonów, które przy wyższym poziomie głośności stają się zbyt piskliwe.
Oficjalna specyfikacja nie ujawnia jednak takich szczegółów. Widnieje w nim jedynie wzmianka o głośnikach stereo. Przeciętny nabywca sprawdza przed zakupem aparat, ekran czy baterię, rzadko weryfikując fizyczną pojemność komory akustycznej czy moc wzmacniacza audio. To czyni przetworniki idealnym miejscem do szukania oszczędności.

Głośniki w smartfonie na celowniku. Różne strategie gigantów na drogie podzespoły
Kryzys dostaw dotyka cały rynek, jednak koncerny podchodzą do niego w odmienny sposób. Google zdecydowało się przenieść rosnące koszty bezpośrednio na konsumentów, podnosząc cenę modeli z serii Pixel 11 o 100 dolarów. Apple modyfikuje swoje oferty konfiguracji sprzętowych, wycofując najtańsze warianty pamięciowe. Inne marki decydują się z kolei na pełną stagnację np. Motorola, która w modelu Razr Ultra zastosowała ten sam układ Snapdragon 8 Elite co w poprzedniej generacji.
W przypadku marek oferujących tzw. „zabójców flagowców” priorytetem pozostaje utrzymanie niskiej ceny progowej, co niemal zawsze wymusza kompromisy w elementach konstrukcyjnych. Mniejszy przetwornik dźwięku czy uboższy stroik DSP pozwala utrzymać pożądaną cenę, ale odczuwa to użytkownik podczas słuchania muzyki czy oglądania filmów wideo bez słuchawek. Analitycy wskazują, że dopóki ceny pamięci nie wyhamują, kupujący muszą analizować recenzje ze znacznie większą czujnością niż do tej pory.
Źródło tekstu: Android Authority, Gadgets Hacks / Zdjęcie otwierające: unsplash (@thomweerd)