iPhone z jeziora Sun Moon na Tajwanie
Tajwański serwis Taiwan News opisuje historię mężczyzny o nazwisku Chen, który z internautami na jednej z grup na Facebooku podzielił się niezwykłą nowiną. Tajwańczyk odzyskał po roku swój smartfon z dna tajwańskiego jeziora Sun Moon. Ponad dwanaście miesięcy wcześniej, 15 marca 2020 roku, urządzenie zniknęło w toni akwenu po tym, jak Chen wiosłując wpadł z nim do wody. Nie byłoby w tym niczego godnego wzmianki, ale… telefon działał jak nowy.
Telefon Chena odnaleźli lokalni mieszkańcy, którzy wiedzieli o zgubie. Odnalezienie smartfona iPhone 11 Pro Max 512 GB było możliwe za sprawą bardzo mocnego obniżenia się poziomu wody w jeziorze – Tajwan przeżywa największą suszę od 50 lat. Sprzęt spoczywał w miejscu, skąd odpłynęła woda. Kwestia kluczowa: sprzęt spoczywał w wodoodpornym etui ochronnym.
Chen napisał: „Mogę powiedzieć tylko tyle, że wodoodporna obudowa na telefon to naprawdę świetna sprawa! Nie dostała się do niego woda!”. Mężczyzna dodał: „Jestem bardzo szczęśliwy, że odzyskałem telefon po tym, jak pogodziłem się już z jego utratą.”
Smartfon po wyłowieniu z wody i wyjęciu z etui wyglądał… jak nowy. | Źródło: Facebook via taiwannews
„Producent etui powinien uczynić Cię swoim partnerem biznesowym” – komentowali sceptycy, doszukujący się viralowej akcji którego z producentów akcesorium.
Jak widać, warto inwestować w ochronę swojej elektroniki.
Źródło: taiwannews

