Ten iPhone spędził rok na dnie jeziora. Nadal działa

Maksym SłomskiSkomentuj
Ten iPhone spędził rok na dnie jeziora. Nadal działa
Swojego czasu smartfony Apple iPhone uchodziły za urządzenia niezwykle podatne na mechaniczne uszkodzenia. Słynna afera bend gate związana z iPhone 6, czy też stosunkowo łatwo pękające ekrany i szkło na tylnych panelach powodowały, że ludzie obchodzili się ze swoim cennym sprzętem bardzo ostrożnie. Kolejne generacje iPhone’ów udowadniały jednak, że firma z Cupertino poprawia jakość ich wykonania. Jeden iPhone wypadł z samolotu i przetrwał upadek, inny wytrzymał dwa tygodnie w rzece. Dziś donosimy o smartfonie iPhone, który przeleżał rok pod powierzchnią tajwańskiego jeziora i… działa, jak gdyby nigdy nic. Jest tu drobny „haczyk”.



iPhone z jeziora Sun Moon na Tajwanie

Tajwański serwis Taiwan News opisuje historię mężczyzny o nazwisku Chen, który z internautami na jednej z grup na Facebooku podzielił się niezwykłą nowiną. Tajwańczyk odzyskał po roku swój smartfon z dna tajwańskiego jeziora Sun Moon. Ponad dwanaście miesięcy wcześniej, 15 marca 2020 roku, urządzenie zniknęło w toni akwenu po tym, jak Chen wiosłując wpadł z nim do wody. Nie byłoby w tym niczego godnego wzmianki, ale… telefon działał jak nowy.

iphone taiwan sun moon

Ostatnie zdjęcie Chena ze smartfonem zawieszonym na szyi, na chwilę przed wpadnięciem do wody. | Źródło: Facebook via taiwannews



Telefon Chena odnaleźli lokalni mieszkańcy, którzy wiedzieli o zgubie. Odnalezienie smartfona iPhone 11 Pro Max 512 GB było możliwe za sprawą bardzo mocnego obniżenia się poziomu wody w jeziorze – Tajwan przeżywa największą suszę od 50 lat. Sprzęt spoczywał w miejscu, skąd odpłynęła woda. Kwestia kluczowa: sprzęt spoczywał w wodoodpornym etui ochronnym.

Chen napisał: „Mogę powiedzieć tylko tyle, że wodoodporna obudowa na telefon to naprawdę świetna sprawa! Nie dostała się do niego woda!”. Mężczyzna dodał: „Jestem bardzo szczęśliwy, że odzyskałem telefon po tym, jak pogodziłem się już z jego utratą.”

iphone sun moon
Smartfon po wyłowieniu z wody i wyjęciu z etui wyglądał… jak nowy. | Źródło: Facebook via taiwannews

„Producent etui powinien uczynić Cię swoim partnerem biznesowym” – komentowali sceptycy, doszukujący się viralowej akcji którego z producentów akcesorium.

Jak widać, warto inwestować w ochronę swojej elektroniki.


Źródło: taiwannews

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.