Microsoft wymyśla koło na nowo. Laptop z magnetycznym złączem USB-C

Piotr MalinowskiSkomentuj
Microsoft wymyśla koło na nowo. Laptop z magnetycznym złączem USB-C

Microsoft zaprezentował Surface Laptop Ultra, który jest najpotężniejszym urządzeniem w portfolio producenta. Wrażenie robi jednak nie tylko specyfikacja, ale też magnetyczne złącze USB-C do ładowania.



Czy na takie wykorzystanie standardu USB-C czekaliśmy? Microsoft twierdzi, że dokonał przełomu

Surface Laptop Ultra trafił do przedsprzedaży, lecz jeszcze nie na terenie naszego kraju. Ceny zaczynają się od 2,599 dolarów, czyli mniej więcej 10,200 zł – dużo, ale ma iść za tym bezkompromisowa wydajność. Dostajemy bowiem 18-rdzeniowe CPU, zaskakujące 24 GB pamięci RAM oraz 512 GB miejsca na dane. Sercem sprzętu jest natomiast debiutujący układ RTX Spark.

Sporo uwagi poświęcono też rozwiązaniom, których próżno szukać w innych laptopach, zwłaszcza takich działającym pod komendę systemu Windows 11. Chodzi o magnetyczne złącze USB-C, czyli niejako kolejną generację Surface Connect – teoretycznie jest to niezwykle intuicyjna i wygodna metoda podłączania przewodu. Wystarczy wyłącznie zbliżyć go do złącza, koniec z celowaniem czy rysowaniem obudowy.



Całość działa podobnie jak w przypadku rozwiązania Apple, chociaż tutaj do portu USB-C podłączymy też inne urządzenia. To nie tylko sposób na ładowanie akumulatora i najwidoczniej Microsoft jest bardzo dumny z opracowania czegoś takiego. Inaczej nie nadawałby mu własnej nazwy – Magnetic Connect.

Prawdopodobnie każdy kolejny sprzęt Surface otrzyma wsparcie dla tej technologii, obecnie jest ona zarezerwowana dla modelu Ultra.

Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Microsoft

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.