Zaprezentowany cennik Steam Machine zapoczątkował mnóstwo dyskusji dotyczących kryzysu na rynku pamięci i jej skutków. Jednym z nich jest fakt, że nowy sprzęt kosztuje dwa razy więcej od nieco wydajniejszej konsoli PS5. Potwierdzają to testy, które przeprowadziła redakcja Digital Foundry.
Oto porównanie Steam Machine i PS5, czyli smutna rzeczywistość gamingu w czasach kryzysu
Najtańszy wariant Steam Machine kosztuje 4389 zł, natomiast za PS5 bez napędu zapłacimy 2499 zł. Trudno przejść obojętnie obok tej przepaści, zwłaszcza jeśli rzucimy okiem na wydajność tychże urządzeń.
Na wysokości zadania stanął zespół Digital Foundry, który – jak zawsze – przeprowadził szczegółowe testy najnowszego dziecka Valve. Okazuje się, że w niektórych przypadkach PS5 wypada znacznie lepiej. Obrazowym przykładem jest Forza Horizon 5, gdzie konsola Sony wyciąga ponad 20% więcej klatek na sekundę. Podobny wynik uzyskano w Crimson Desert, Alan Wake 2 czy Black Myth: Wukong.

Największy problem to rozdzielczość 4K, z którą Steam Machine niekoniecznie sobie radzi w przypadku wymagających gier. Osiągnięcie podobnej do PS5 wydajności wymaga często obniżenia rozdzielczości, co raczej nie będzie na rękę osobom planującym podłączać sprzęt do swoich 55-calowych telewizorów.
Digital Foundry daje też znać, że wydajność procesora graficznego można porównać do stacjonarnej karty AMD Radeon RX 7600, więc na papierze dostajemy moc porównywalną z PS5. Nie można oczywiście zapominać o zaletach urządzenia Valve, zagramy tam we wiele tytułów niedostępnych na konsolach.
Wszystko jednak zabija absurdalnie wysoka cena, która będzie nie do przeskoczenia dla większości użytkowników, którzy dodali Steam Machine na listę życzeń w momencie zapowiedzi.
Źródło tekstu: Digital Foundry / Zdjęcie otwierające: Valve, Sony (edycja przy pomocy ChatGPT)