Mamy to! Gigant z Mountain View oficjalnie odsłonił karty i zaprezentował światu swoją najnowszą generację urządzeń. Tegoroczna premiera to nie tylko smartfony z serii Pixel 11, ale też potężny zastrzyk świeżości w całym ekosystemie. Na rynek wkracza smartwatch Pixel Watch 5, zupełnie nowy lokalizator Pixel Tag oraz słuchawki Pixel Buds Pro 2 w nowym, oliwkowym kolorze. Przedsprzedaż smartfonów i zegarka już ruszyła, a regularna sprzedaż startuje 20 sierpnia.
Przecieki były prawdziwe. Google ostatecznie żegna się z wersją 128 GB
Zacznijmy od informacji, że zgodnie z wcześniejszymi plotkami Google w końcu całkowicie wyrzuciło z oferty warianty ze śmieszną w dzisiejszych czasach pamięcią 128 GB. Czy każdy będzie z tego zadowolony? Podejrzewam, że nie – przede wszystkim dlatego, że teraz startowe ceny telefonów są wyższe.

Dobra wiadomość jest taka, że w temacie pamięci Google nie posunęło się do żadnego downgrade’u (mimo jej rosnących cen). Pixel 11 ma 12 GB RAMu, a w przypadku Pixela 11 Pro i Pro XL do wyboru mamy warianty 12 GB i 16 GB. Przestrzeni na dane możemy mieć do dyspozycji nawet 1 TB.
Co nowego pod maską? Faktyczne różnice względem poprzedników
Jeśli zastanawiacie się, czy warto przesiadać się z ubiegłorocznych modeli, to wiedzcie, że pewne zmiany tu zaszły, ale oczywiście nie są one spektakularne. Dlatego według mnie na jeden z tych smartfonów powinniście przesiąść się, jeżeli macie Pixela 8 lub jeszcze starszego.
Przede wszystkim, bazowy Pixel 11 dostał aparat główny bazujący na większym sensorze. W Pixelu 11 Pro i Pro XL ulepszenia doczekał się natomiast teleobiektyw, któremu również towarzyszy większa matryca. To w teorii oznacza, że możemy spodziewać się z tych jednostek jeszcze ładniejszych zdjęć, zwłaszcza nocnych.

Zmiany dotknęły też wyświetlaczy w Pixelu 11 Pro i 11 Pro XL, bo te są teraz jaśniejsze, a ich jasność szczytowa sięga 3600 nitów. Ponadto otrzymały one nową powłokę, która powinna zapobiegać pojawianiu się zarysowań.
Pod obudową całą rodzinę zasila nowy autorski układ Tensor G6 z ulepszonym chipem bezpieczeństwa Titan M3. Podobno jest on wydajniejszy i bardziej energooszczędny niż Tensor G5, ale to oczywiście sprawdzimy, recenzując model Pixel 11 Pro.

Oczywiście wszystkie nowe smartfony mają na pokładzie system Android 17. Wszystkie obsługują też magnetyczne ładowanie Pixelsnap z certyfikatem Qi2.2 do 25 W. W ich oprogramowaniu pojawiły się również nowe funkcje wykorzystujące AI, w tym usprawnioną zmianę mowy na tekst.
Zegarek Pixel Watch 5, wyczekiwany Pixel tak i oliwkowe Buds Pro 2
Równolegle ze smartfonami zadebiutował nowy Pixel Watch 5. Zegarek podobno jest teraz o 20% szybszy od poprzednika dzięki procesorowi Snapdragon W5 Gen 2 i potrafi działać nawet do 40 godzin na jednym ładowaniu, w przyparku wariantu z kopertą 45 mm. Dodano w nim też niedostępną wcześniej funkcję śledzenia trendu zmian w ciśnieniu krwi oraz insulinooporności, a także funkcję wykrywania nagłych problemów z oddychaniem. Jest też kilka innych zmian, na przykład funkcja oceny jakości oddechu w trakcie snu.

Zupełną nowością w portfolio jest z kolei długo wyczekiwany Pixel Tag, czyli inteligentny lokalizator z precyzyjnym namierzaniem Ultra Wideband, wbudowanym głośnikiem i stopniem ochrony przed wodą IP67. Z zakupem taga trzeba będzie jednak poczekać, bo na razie nie trafia on do sklepów. Wisienką na torcie są natomiast słuchawki Pixel Buds Pro 2, które dołączają do rodziny w modnym odcieniu oliwkowym, idealnie pasując do reszty sprzętu.
Ile za to wszystko zapłacimy? Oto oficjalne polskie ceny serii Pixel 11
Skoro już wiecie, co potrafią nowe gadżety od Google, pora sprawdzić, jak głęboko trzeba będzie sięgnąć do kieszeni:
- Pixel 11 256 GB – 4 349,00 zł
- Pixel 11 512 GB – 4 949,00 zł
- Pixel 11 Pro 256 GB – 5 199,00 zł
- Pixel 11 Pro 512 GB – 5 799,00 zł
- Pixel 11 Pro 1 TB – 6 899,00 zł
- Pixel 11 Pro XL 256 GB – 6 149,00 zł
- Pixel 11 Pro XL 512 GB – 6 699,00 zł
- Pixel 11 Pro XL 1 TB – 7 849,00 zł
- Pixel Watch 5 41 mm – od 1 799,00 zł
- Pixel Watch 5 45 mm – od 1 949,00 zł
- Pixel Tag – 149,00 zł za sztukę lub 499,00 zł za zestaw 4 sztuk

Tegoroczne premiery Google na pewno przynoszą bardziej ewolucyjne niż rewolucyjne zmiany. Z jednej strony mamy delikatnie ulepszone aparaty, rezygnację z wariantu 128 GB na rzecz pojemniejszej bazy, jaśniejsze ekrany, wyższą kulturę pracy nowego Tensora G6 oraz szybsze ładowanie Pixelsnap, czyli kroki w bardzo dobrym kierunku. Z drugiej zaś – wyższe ceny startowe mogą nieco schłodzić entuzjazm części użytkowników.