Rynek składanych smartfonów rozwija się dynamicznie od niemal siedmiu lat. Apple jednak konsekwentnie unikało pośpiechu, chcąc dopracować swoją technologię do absolutnej perfekcji. Wygląda jednak na to, że droga do upragnionej premiery tzw. iPhone’a Ultra staje się coraz bardziej wyboista, a w laboratoriach w Cupertino panuje ogromne poruszenie.
Wprawdzie amerykański gigant zdołał rzekomo uporać się z największą zmorą konkurencji, czyli nieestetycznym, widocznym zagięciem wyświetlacza, to na ostatniej prostej przed masową produkcją pojawił się zupełnie nowy, mechaniczny problem. Najnowsze doniesienia sugerują, że kluczowy element konstrukcji nie przechodzi rygorystycznych testów wewnętrznych. To stawia pod dużym znakiem zapytania debiut urządzenia w pierwotnie planowanym terminie.
Co psuje plany inżynierów z Cupertino?
Głównym punktem zapalnym okazał się autorski projekt zawiasu. Według założeń miał on gwarantować niespotykaną dotąd trwałość i gładkość rozkładania 7,8-calowego ekranu wewnętrznego. Aby obniżyć koszty produkcji i idealnie zamaskować mikroskopijne nierówności matrycy, Apple zdecydowało się na zastosowanie innowacyjnego komponentu wytwarzanego w technologii druku 3D. Dodatkowo element ten wypełniono specjalną masą plastyczną.
W początkowej fazie testów rozwiązanie to wydawało się strzałem w dziesiątkę, ale kolejne próby obciążeniowe ujawniły kuriozalną wadę. Na skutek regularnego otwierania i zamykania, mechanizm zaczyna generować specyficzne, irytujące dźwięki, przypominające grzechotanie. Tego typu wada mechaniczna w smartfonie pozycjonowanym w segmencie premium jest dla Apple absolutnie nie do zaakceptowania.

Wrześniowa premiera składanego smartfona Apple stoi pod dużym znakiem zapytania
W kuluarach coraz głośniej mówi się o tym, że jeśli inżynierowie nie znajdą szybko rozwiązania tego problemu, premiera pierwszego składanego smartfona od Apple zostanie przesunięta o wiele miesięcy. Amerykański producent nie może pozwolić sobie na wizerunkową katastrofę, pamiętając chociażby dawne potknięcia konkurentów z pękającymi ekranami.
Dlatego z dystrybucją ruszy dopiero wtedy, gdy sprzęt będzie bezbłędny. Usunięcie usterki związanej z dźwiękiem pracy zawiasu jest obecnie absolutnym priorytetem. Od tego zależy, czy Apple zdoła zrewolucjonizować segment urządzeń składanych jeszcze w tym roku. W przeciwnym razie może zostać zmuszone oddać pole rywalom na kolejne kilkanaście miesięcy.
Źródło tekstu: PhoneArena, Neowin