Samsung Galaxy Note 20 Ultra w Polsce z gorszym procesorem i chłodzeniem

Maksym SłomskiSkomentuj
Samsung Galaxy Note 20 Ultra w Polsce z gorszym procesorem i chłodzeniem
Samsung kontynuuje swoją tradycję traktowania Polaków oraz innych Europejczyków jako konsumentów drugiej kategorii. W marcu informowaliśmy o tym, że południowokoreański producent sprzedaje w Polsce zauważalnie gorszą wersję Galaxy S20 – praktyka ta spotkała się z niemałą falą krytyki. Sytuacja powtarza się w przypadku zaprezentowanego niedawno modelu Samsung Galaxy Note 20 Ultra. Producent skierował do sprzedaży na naszym rynku sprzęt wyposażony nie tylko w gorszy procesor, ale także… gorszy układ chłodzenia.



Samsung Galaxy Note 20 Ultra w Polsce z gorszym chłodzeniem oraz procesorem

Nie od dziś wiadomo, że Samsung kieruje swoje flagowe smartfony z procesorami Qualcomm Snapdragon na rynek amerykański. W sieci opublikowano już wiele testów dowodzących ich wyższości nad autorskimi układami Exynos, stosowanymi w smartfonach „europejskich”. Snapdragony nie tylko cechują się wyższą wydajnością, ale również lepszą efektywnością energetyczną i wydzielają znacznie mniej ciepła podczas obciążenia. Konsumenci w Europie decydujący się na zakup Samsung Galaxy Note 20 Ultra muszą nastawić się nie tylko na gorszy CPU (Exynos 990 vs Snapdragon 865+), ale najwyraźniej również brak nowoczesnego układu chłodzenia.

Na problem zwrócił w swoim najnowszym materiale znany i lubiany Zack, prowadzący kanał JerryRigEverything. Wytknął producentowi, że wyceniona na 5949 złotych (oczywiście w przeliczeniu) wersja „globalna” jest znacznie gorsza od strony technologicznej, niż sprzęt kierowany do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych w identycznej cenie. Youtuber skupił się na systemie chłodzenia rodem z tanich smartfonów. Wewnątrz Galaxy Note 20 Ultra nie ma ani pasty termoprzewodzącej, ani miedzianej komory parowej pomagającej rozpraszać ciepło!



W takich sytuacjach najlepiej głosować portfelem

Samsung będzie dopuszczał się swych kontrowersyjnych praktyk tak długo, jak długo będą na nie pozwalali konsumenci. Zapewne i pod tym wpisem znajdą się osoby broniące opisywanego działania producenta – zupełnie nieodpłatnie i bezinteresownie. To między innymi dzięki takim osobom w oprogramowaniu smartfonów zaczęły pojawiać się reklamy. Korporacje lubią testować cierpliwość konsumentów i jeśli ci nie będą na to reagować, zawsze będą na straconej pozycji. Na szczęście rynek smartfonów jest bardzo rozległy, a wybór flagowców – ogromny.

Źródło: YouTube


Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.