Samsung Galaxy Note 20 Ultra w Polsce z gorszym chłodzeniem oraz procesorem
Nie od dziś wiadomo, że Samsung kieruje swoje flagowe smartfony z procesorami Qualcomm Snapdragon na rynek amerykański. W sieci opublikowano już wiele testów dowodzących ich wyższości nad autorskimi układami Exynos, stosowanymi w smartfonach „europejskich”. Snapdragony nie tylko cechują się wyższą wydajnością, ale również lepszą efektywnością energetyczną i wydzielają znacznie mniej ciepła podczas obciążenia. Konsumenci w Europie decydujący się na zakup Samsung Galaxy Note 20 Ultra muszą nastawić się nie tylko na gorszy CPU (Exynos 990 vs Snapdragon 865+), ale najwyraźniej również brak nowoczesnego układu chłodzenia.
Na problem zwrócił w swoim najnowszym materiale znany i lubiany Zack, prowadzący kanał JerryRigEverything. Wytknął producentowi, że wyceniona na 5949 złotych (oczywiście w przeliczeniu) wersja „globalna” jest znacznie gorsza od strony technologicznej, niż sprzęt kierowany do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych w identycznej cenie. Youtuber skupił się na systemie chłodzenia rodem z tanich smartfonów. Wewnątrz Galaxy Note 20 Ultra nie ma ani pasty termoprzewodzącej, ani miedzianej komory parowej pomagającej rozpraszać ciepło!
W takich sytuacjach najlepiej głosować portfelem
Samsung będzie dopuszczał się swych kontrowersyjnych praktyk tak długo, jak długo będą na nie pozwalali konsumenci. Zapewne i pod tym wpisem znajdą się osoby broniące opisywanego działania producenta – zupełnie nieodpłatnie i bezinteresownie. To między innymi dzięki takim osobom w oprogramowaniu smartfonów zaczęły pojawiać się reklamy. Korporacje lubią testować cierpliwość konsumentów i jeśli ci nie będą na to reagować, zawsze będą na straconej pozycji. Na szczęście rynek smartfonów jest bardzo rozległy, a wybór flagowców – ogromny.
Źródło: YouTube