Globalny rynek urządzeń mobilnych zanotował spore tąpnięcie. Według najnowszego raportu firmy badawczej Omdia, w trzecim kwartale 2026 roku producenci dostarczyli na rynek 254,7 miliona smartfonów. Oznacza to spadek o 20% w stosunku rok do roku oraz najniższy wolumen dostaw w trzecim kwartale od 2013 roku. Analitycy upatrują przyczyn tego stanu rzeczy w ciągłym wzroście cen urządzeń, drożejących komponentach oraz wyczekującej postawie dystrybutorów przed sezonem świątecznym.
Droższe podzespoły dzielą rynek smartfonów. Giganci bronią pozycji, tania konkurencja traci
Rosnące ceny pamięci operacyjnej, wahania kursów walut oraz inflacja zmusiły dostawców do podniesienia cen końcowych urządzeń. To najmocniej uderzyło w rynki wschodzące. Dostawy w Afryce skurczyły się aż o 39%, a w Ameryce Łacińskiej, na Bliskim Wschodzie i w regionie Azji i Pacyfiku spadki przekroczyły 20%, spychając konsumentów m.in. w stronę sprzętu odnowionego. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Ameryce Północnej. Tam stabilność zapewniają bowiem atrakcyjne programy finansowania u operatorów oraz duży popyt na urządzenia z wyższej półki.
Warto zauważyć, że pozycję lidera obronił Samsung z wynikiem 57,8 miliona dostarczonych urządzeń. To oznacza spadek o 5% w stosunku rok do roku. Drugie miejsce zajął natomiast koncern Apple, dostarczając 56,5 miliona iPhone’ów i utrzymując zeszłoroczny wolumen dzięki silnej sprzedaży w USA i Chinach.
Największe straty odnotowali chińscy producenci modeli budżetowych. Xiaomi zaliczyło spadek o 29% (do 30,7 miliona sztuk), OPPO o 39%, a vivo o 33%. Spadek wynika z nowej strategii chińskich marek, które przedłożyły rentowność i własny zysk nad masową sprzedaż tanich urządzeń.
Analitycy wieszczą dalsze spadki w 2027 roku
Prognozy Omdia na najbliższą przyszłość nie pozostawiają złudzeń. Firma przewiduje bowiem ogólny spadek dostaw smartfonów o 12% w całym 2026 roku. Sezon przedświąteczny raczej nie przyniesie głębokich obniżek cen, gdyż producenci i sieci handlowe zmagają się z ograniczonym budżetem.
Analitycy prognozują kontynuację spadków także w 2027 roku, ale już w wolniejszym tempie. Głównym problemem branży pozostanie niedobór pamięci o wysokiej przepustowości oraz ograniczenia w produkcji tradycyjnych kości RAM. To niestety utrzyma wysokie ceny komponentów.
O sukcesie marek według ekspertów w najbliższych latach zdecydują trzy rzeczy – szybkie reagowanie na zmiany, unikanie zalegania towaru w magazynach oraz szukanie nowych zysków w płatnych aplikacjach i usługach.
Źródło tekstu: Omdia / Zdjęcie otwierające: Instalki.pl