Sztuczna inteligencja już mocno namieszała na rynku pamięci. Micron uważa jednak, że pod koniec dekady pojawi się kolejny bardzo łakomy i wymagający klient.
Amerykański producent przy okazji publikacji rekordowych wyników finansowych zdradził swoje oczekiwania dotyczące tzw. fizycznej AI. Chodzi m.in. o autonomiczne samochody oraz humanoidalne roboty, które do sprawnego działania potrzebują dużej ilości szybkiej pamięci. Według Microna jeden taki robot może wymagać ponad 200 GB kości DRAM oraz kilku TB pamięci masowej. Firma twierdzi też, że paru klientów z tego segmentu już testuje jej rozwiązania nowej generacji, ale konkretne nazwy nie padły.
W roku fiskalnym 2026 zyski Microna sięgnęły 86,8 miliarda dolarów
Niestety, nie jest to dobra wiadomość dla zwykłych konsumentów. Micron spodziewa się, że sytuacja podażowo-popytowa w przypadku DRAM i NAND będzie w latach 2027-2028 jeszcze bardziej napięta niż obecnie. A to będzie miało dalszy negatywny wpływ na ceny smartfonów, tabletów, komputerów i podzespołów PC. Producent przyznaje przy tym, że nie potrafi wskazać momentu, w którym rynek ponownie osiągnie równowagę.
Firma zamierza więc mocno zwiększać inwestycje. Tylko w pierwszej połowie roku fiskalnego 2027 nakłady mają sięgnąć 25 miliardów dolarów, a w drugiej połowie będą jeszcze wyższe. Spora część pieniędzy trafi na budowę nowych fabryk i clean roomów, ale dodatkowe moce produkcyjne nie pojawią się z dnia na dzień. Proces powstawania linii produkcyjnych zajmuje od kilkunastu do kilkudziesięciu miesięcy.

Czy Amerykanom można wierzyć? A może tylko dmuchają bańkę? Bank inwestycyjny Morgan Stanley szacuje, że do 2050 roku na świecie może działać ponad miliard humanoidalnych robotów. Z tego około 930 milionów przypadnie na zastosowania przemysłowe i komercyjne. Jeśli prognozy Microna dotyczące zapotrzebowania na pamięć się sprawdzą, to centra danych nie będą jedynym sektorem walczącym w kolejnych latach o DRAM i NAND.
Teoretycznie na rynku pamięci są też inni producenci, jak Samsung i SK hynix. Problem w tym, że Koreańczycy podobnie jak Amerykanie wyprzedają wszystko na pniu. W Chinach powoli rośnie konkurencja – CXMT oraz YMTC, ale ze względu na sankcje USA, firmy te mają niewielkie moce produkcyjne, które nie zaspokajają nawet potrzeb tamtejszego rynku.
Źródło: Micron, Wccftech / Zdj. otwierające: NVIDIA, Apptronik