Powstała kolejna alternatywa dla amerykańskiej technologii. Nowy smartfon Punkt. MC03 stworzono dla osób szukających prywatności, bezpieczeństwa i obawiających się o śledzenie przez największe korporacje. Europejski twór nie kosztuje mało, chociaż może jest warty swojej ceny?
Punkt. MC03 to jeden z najciekawszych europejskich smartfonów. Czy warto pomyśleć nad jego zakupem?
Rośnie zapotrzebowanie na elektronikę i oprogramowanie pozbawione wpływu największych korporacji technologicznych. Odcięcie się w stu procentach jest co prawda nie do końca możliwe, to coraz więcej firm próbuje swoich sił. Tutaj na scenę wchodzi niemiecka marka Punkt. prezentująca naprawdę ciekawy produkt.
Twórcy opisują go jako smartfon nastawiony na prywatność i suwerenność danych. Właśnie ruszyła jego przedsprzedaż i warto przyjrzeć się projektowi nieco bliżej. Dostajemy bowiem system operacyjny oderwany od usług Google, zintegrowany VPN, a także opcję zarządzania ochroną zbieranych informacji na poziomie pojedynczych aplikacji.

Podstawą urządzenia jest szwajcarski AphyOS, system operacyjny bazujący na Android Open Source Project (AOSP) oraz pozbawiony pakietu Google Mobile Service (GMS). Oznacza to brak obecności usług pokroju Gmail, Sklep Play i nie tylko. Doskonale znają to zwolennicy produktów HUAWEI, gdzie taki stan rzeczy jest już standardem. Podstawą źródłowego kodu został dobrze znany GrapheneOS, także skupiający się na kwestiach prywatności.
Producent chwali się wyjmowaną baterią 5200 mAh i możliwością naprawy praktycznie każdego komponentu na własną rękę. Nie brakuje 6,67-calowego wyświetlacza OLED o częstotliwości odświeżania na poziomie 120 Hz, a także certyfikatu IP68. Trudno też nie wspomnieć o rozwiązaniach poprawiających ochronę naszych danych pokroju Vault, odizolowanej przestrzeni w telefonie. Wild Web z kolei pozwala na dostęp do standardowych funkcji sieci, ale pod nadzorem użytkownika.
Na uwagę zasługuje również brak wysyłki zapytań AI do zewnętrznych chmur gigantów. Europejski smartfon miał zostać zaprojektowany tak, by obsługiwać bezpieczną sztuczną inteligencję lokalnie lub w zaufanym środowisku.

No dobra, ale ile to kosztuje?
Czytnik linii papilarnych wbudowany w ekran, 64-megapikselowy obiektyw główny, MediaTek Dimensity 7300, 8 GB pamięci RAM i 256 GB miejsca na dane. Podwójne głośniki, dual-SIM i wbudowane aplikacje do wysyłania maili, wiadomości i planowania wydarzeń.
To wszystko dostajemy za 745 euro, czyli 3202 zł. Nie brzmi to tragicznie, lecz trudno obecnie stwierdzić jak przyszłościowy jest ten europejski smartfon. Być może jesteśmy świadkami kolejnego sukcesu i marki trwającej przez lata, ale… może to też ostatni raz, gdy słyszymy o Punkt. MC03.
Jeśli zamówicie dziś smartfon, dostaniecie go na wiosnę przyszłego roku.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: punkt.ch