Kultowa konsola NES doczekała się modyfikacji, która zmienia ją w peceta w stylu retro. YouTuber Throaty Mumbo wpakował do szarej skrzynki system inspirowany Windows 98, obsługę myszki i klawiatury oraz moduł Wi-Fi. Na oryginalnym sprzęcie Nintendo da się teraz przeglądać Wikipedię, słuchać muzyki z płyt CD, a nawet zagrać w Dooma.
Przez kartridż do serca. Tak powstał NESPC
Oryginalny procesor Ricoh 6502 to zaledwie 8-bitowy zabytek, który sam z siebie nie poradziłby sobie z emulacją pecetowej architektury x86. Tutaj do gry wkracza unikalna magistrala kartridża. Zamiast działać jak zwykły napęd płyt, kartridż podpina się bezpośrednio do magistrali procesora konsoli, co pozwala przenieść całą ciężką pracę obliczeniową na zewnętrzny hardware.
Konsola odpowiada właściwie tylko za wyjście obrazu oraz obsługę urządzeń wejścia. Modder wykorzystał kartridż EverDrive N8 Pro ze zintegrowaną matrycą FPGA Cyclone IV. Na niej odpalił otwartoźródłowy rdzeń Next186 imitujący stary procesor Intel 80186.
Wcześniejsze próby przerobienia tego sprzętu na komputer były absolutną porażką. Chiński ROM z udawanym Windows 98 serwował jedynie statyczne screeny z Paintem, z kolei linuxowy projekt NES86 ślimaczył się tak okrutnie, że zniechęcał do zabawy. Throaty Mumbo stworzył więc własny projekt NESPC utrzymany w klimacie kultowego 98. Interfejs Nintendo oferuje teraz Menu Start, menedżer plików, kosz, wygaszacz ekranu z latającymi tosterami oraz grę Saper.
Pad od NES-a kompletnie nie nadaje się do sterowania kursorem
Podłączenie klasycznych akcesoriów bywało problematyczne, zwłaszcza że próba użycia klawiatury Family BASIC przez port rozszerzeń zawiodła. Oryginalny kontroler do zabytkowego Nintendo również sobie nie radził.
Twórca opracował więc autorski adapter USB oparty na mikrokontrolerze RP2350, który wpinany jest bezpośrednio do portu kontrolera konsoli. Dzięki temu do NES-a można podłączyć mysz, klawiaturę z hubem USB, a nawet urządzenia MIDI, takie jak cyfrowe pianino. W systemie uruchomiono prostą stację roboczą audio DAW do odtwarzania muzyki z gier w formacie NSF.

Do kompletu dołożono napęd optyczny NESCD z drukowaną w 3D obudową, który komunikuje się z konsolą przez port rozszerzeń oraz EverDrive. Dzięki temu zagra muzyka z płyt CD odtwarzana w tle podczas grania, a nawet obejrzycie mocno skompresowany, czarno-biały odcinek serialu Aqua Teen Hunger Force.
Jakby tego było mało, napęd rozbudowano o moduł Seeed Studio XIAO ESP32 z Wi-Fi. To element, który pozwala wyciągnąć do 4 MB/s przy pobieraniu. Domowy laptop moddera pełni tu funkcję serwera proxy. Odziera strony z ciężkich skryptów i przesyła je na ekran konsoli, dając podgląd na Wikipedię i materiały z YouTube.

Na zwieńczenie prac na zmodyfikowanym sprzęcie uruchomiono klasycznego Dooma z 1993 roku oraz emulację gier z Game Boya. Obraz jest oczywiście ograniczony przez paletę barw i rozdzielczość oryginalnego chipsa graficznego NES-a, ale gra pozostaje w pełni płynna. Sam autor podsumowuje projekt z dystansem – to rzecz wybitnie niepraktyczna, ale pokazująca, jak niesamowite rzeczy można wycisnąć ze starego sprzętu przy użyciu odrobiny pomysłowości.
Źródło: YouTube (@ThroatyMumbo), Tom’s Hardware / Zdj. otwierające: Throaty Mumbo